Święto Chrztu Pańskiego wiernych obrządków wschodnich

Na pamiątkę Chrztu Jezusa prawosławni oraz wierni innych obrządków wschodnich, w tym grekokatolicy, obchodzą w niedzielę święto Chrztu Pańskiego, zwane inaczej świętem Jordanu. To jedna z dwunastu najważniejszych uroczystości w prawosławnym roku liturgicznym.

Święto Chrztu Pańskiego obchodzone jest w tym terminie według kalendarza juliańskiego. Przy ustalaniu dat większości świąt religijnych korzystają z tego kalendarza zwłaszcza prawosławni we wschodniej części kraju. Największe skupiska wiernych Cerkwi są w województwie podlaskim. W niektórych prawosławnych parafiach w tym regionie okolicznościowe nabożeństwa odbyły się już w nocy lub wczesnym rankiem, podobnie jak w okresie świąt Bożego Narodzenia. Część wiernych pościła w dniu poprzedzającym święto.

Reklama

Zwyczajem związanym ze świętem Jordanu są procesje do najbliższych zbiorników wodnych (rzek, stawów, zalewów lub jezior). Chodzi o symboliczne poświęcenie przyrody. Gdy wodę pokrywa lód (w nocy z sobotę na niedzielę w niektórych miejscach w Podlaskiem temperatura spadła poniżej minus 10 stopni Celsjusza), wycina się przeręble w kształcie krzyża, by wodę można było poświęcić i zaczerpnąć. Miejsca dekoruje się np. choinkami, czasami budowane są specjalne pomosty. Woda święcona jest poprzez zanurzenie krzyża.

W Gródku (Podlaskie) woda święcona jest w rzece Supraśl. Zwykle uroczystość odbywała się wczesnym rankiem, w niedzielę wierni poszli nad wodę po nabożeństwie o godz. 9.00. Również w Drohiczynie, gdzie woda święcona jest w Bugu, procesja wyruszyła nad rzekę po przedpołudniowym nabożeństwie. W Siemiatyczach wierni z dwóch tamtejszych parafii prawosławnych tradycyjnie spotkali się nad zalewem, by wspólnie uczestniczyć w obrzędzie poświęcenia wody. W tych uroczystościach wziął udział biskup siemiatycki Jerzy, zwierzchnik prawosławnego ordynariatu WP.

Tam, gdzie w pobliżu nie ma naturalnych zbiorników wodnych, woda święcona była w cerkwiach lub w przycerkiewnych studniach. W białostockiej katedrze św. Mikołaja takiej uroczystości przewodniczył w niedzielę przed południem abp Jakub, ordynariusz prawosławnej diecezji białostocko-gdańskiej. Obchody odbyły się też m.in. w stołecznej katedrze metropolitalnej św. Marii Magdaleny.

Święto Jordanu obchodzą też chrześcijanie wschodni z Podkarpacia. W Przemyślu uroczystości rozpoczęła msza w greckokatolickim soborze archikatedralnym pw. św. Jana Chrzciciela. Potem wierni przeszli w procesji ulicami miasta i udali się na brzeg Sanu. Tam uczestniczyli w misterium poświęcenia wody i symbolicznej przemiany tej rzeki w Jordan. W nabożeństwie udział wzięli również duchowni rzymskokatoliccy, z metropolitą przemyskim arcybiskupem Józefem Michalikiem.

W południowo-wschodniej Polsce procesje nad rzeki lub potoki odbyły się także m.in. w Sanoku, Komańczy, Mokrem i Zyndranowej.

Po uroczystościach wierni zabierają poświęconą wodę do domów; będą ją przechowywać jako źródło łask. Poświęcą nią miejsca swego zamieszkania, a podczas różnych uroczystości postawią na stołach obok soli i chleba, jako ochronę przed złymi mocami. Niektórzy piją ją też w czasie choroby lub przecierają nią bolące miejsca. W czasie wizyt duszpasterskich duchowni używają poświęconej wody do święcenia mieszkań i domowników.

Dokładnych danych co do liczby prawosławnych w kraju nie ma. Przedstawiciele polskiej Cerkwi szacują, że wiernych jest ok. 450-500 tys. Według danych GUS z ostatniego spisu powszechnego, ale uznawanych przez hierarchów za niemiarodajne, przynależność do Kościoła prawosławnego w Polsce zadeklarowało 156 tys. osób. Grekokatolików, według spisu GUS, jest w Polsce ok. 33 tys.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje