Tysiące pielgrzymów i palestyńscy chrześcijanie na Drodze Krzyżowej

Wyznawcy Chrystusa z całego świata, w tym wielu Polaków, a także palestyńscy chrześcijanie uczestniczą w Wielki Piątek od rana w tradycyjnych procesjach idących nieprzerwanie Drogą Krzyżową prowadzącą przez jerozolimskie Stare Miasto do miejsca Ukrzyżowania.

Obchodom religijnym w Jerozolimie, "mieście pokoju", gdzie mają swe święte miejsca chrześcijanie, wyznawcy judaizmu obchodzący Święto Paschy na pamiątkę wyjścia z Ziemi Egipskiej oraz muzułmanie, towarzyszy, jak niemal co roku, upalna pogoda i napięcie wynikające z obawy przed incydentami między Palestyńczykami a Żydami.

Zanim jeszcze ulicami Jerozolimy w kierunku Bazyliki Grobu Pańskiego ruszyły procesje, izraelska policja i żołnierze obsadzili o świcie bramy i przejścia w kierunku starego miasta. Zamknięto ulice, na których mogłoby dochodzić do kolizji pochodów wiernych ciągnących w kierunku miejsc świętych dla Żydów i muzułmanów.

Reklama

Policja ma bardzo trudne zadanie, próbując rozładowywać nieco tłok na Drodze Krzyżowej i przy wąskim wejściu do Bazyliki Grobu Pańskiego: stara się o zachowanie odstępów miedzy grupami pielgrzymów.

Odcinek Drogi Krzyżowej między czwartą stacją Męki Pańskiej, gdzie Jezus rozmawia ze swą Matką, i piątą stacją jest szczególnie strzeżony, ponieważ tędy Żydzi idą w piątek, aby modlić się pod Ścianą Płaczu, a muzułmanie - tą samą drogą, aby dotrzeć do wznoszącego się nieco powyżej niej meczetu Al-Aksa na Wzgórzu Świątynnym.

Izraelska policja ograniczyła w Wielki Piątek dostęp do Wzgórza Meczetów, aby zapobiec starciom między wyznawcami islamu i Żydami, do których dochodziło w ostatnich dniach.

Rzecznik policji Miki Rosenfeld wyjaśnił, że jedynie muzułmanom, którzy ukończyli 50. rok życia, oraz muzułmańskim kobietom pozwolono w piątek odwiedzać meczet Al-Aksa, trzecie co do znaczenia miejsce święte islamu.

W środę, jak podała z Jerozolimy agencja AFP, dziesiątki Palestyńczyków odniosło rany i obrażenia w starciach z izraelską policją po tym, gdy władze udostępniły wzgórze izraelskim turystom.

Zgodnie z zarządzeniem izraelskich władz wyznawcom judaizmu nie wolno jednak modlić się w tym świętym dla muzułmanów miejscu.

Tymczasem część żydowskich ortodoksów religijnych domaga się od władz uznania ich prawa do modlitw na Wzgórzu Świątynnym

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje