Włoska prasa o Putinie w Watykanie

Wizytę Władimira Putina we Włoszech i w Watykanie włoska prasa analizuje w kategoriach geopolitycznych. Zdaniem tamtejszych komentatorów, prezydent Rosji robi wszystko, by kojarzyć się z okresem zimnej wojny. Tak Putina postrzega rzymski dziennik "La Repubblica".

Według tej gazety cofnęliśmy się o 25 lat, do okresu, gdy w stosunkach międzynarodowych obowiązywała tzw. żelazna kurtyna i stał jeszcze mur berliński.
Wtedy przed politycznym dylematem stał każdy, kto chciał robić interesy z kimś, komu zależało na prześcignięciu kapitalizmu. Dziś dylemat jest bardziej natury etycznej niż politycznej, ponieważ Rosja wciąż nie jest normalną demokracją, a jej prezydent robi wszystko, by jego urząd był dożywotni.
"Corriere della Sera" nazywa Putina tradycyjnie "carem" i mówi o jego triumfalnym powrocie na arenę międzynarodową.
Ma on na celu przede wszystkim odzyskanie przez Rosję szacunku zagranicznych rozmówców
i partnerów. Włochy gotowe są do dialogu z Moskwą, ale uprzedzają, że będzie on krytyczny i ilekroć to będzie konieczne, pojawi się w nim temat praw człowieka, stwierdza największy włoski dziennik.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy