43- letni trabant podbije Monte Carlo!

Czwartek, 4 września 2008 (07:31)

Skody, Fiaty 126 p, Dacie i wiele innych kultowych samochodów pamiętających Willego Branta, Gomułkę czy Breżniewa wystartuje w tegorocznym rajdzie Złombol, który już 4 września wyruszy spod Silesia City Center do Monte Carlo. W sumie 16 załóg z całego kraju. Najstarszym samochodem tegorocznej edycji niecodziennego rajdu jest oryginalny NRD-owski trabant z 1965 roku, którym pojedzie, trzymająca kciuku by się nie rozpaść załoga katowickiego Instytutu Kultury i Języków Obcych Structura. Finał rajdu już 4 dni później przed kasynem w Monaco.

Zdjęcie

Trabant Structura Rally Team /materiały prasowe
Trabant Structura Rally Team
/materiały prasowe
- Ten trabant to samochód z duszą - mówi Mateusz Ślezionski, który już w czwartek pokieruje niezwykłym wehikułem razem z Structura Rally Team. - Trampek przeleżał w garażu blisko 20 lat do Polski trafił na lawecie, ma nawet oryginalne naklejki DDR, siedzenia i obicia wszystko jak z filmu Goodbye Lenin, natomiast pod maską to już Corveta - śmieje się Ślezionski. I faktycznie pomimo zachowania oryginalnego wyglądu, sam trabant został nieźle wyszykowany począwszy od karoserii a skończywszy na silniku. - Karoseria została odnowiona przez plastyka podczas mysłowickiego Off Festivalu rok temu, gdzie narodził się na nowo nasz trabant, silnik i inne części zostały wymienione w tym roku, żebyśmy mogli w ogóle ruszyć. Mamy nadzieje, że tak przygotowani pokonamy, chociaż połowę drogi - mówi Ślezioński. Ta połowa drogi może okazać się naprawdę prawdziwym sukcesem, zważywszy, że najczęściej o samochodach startujących w Złombolu mówi się wprost - złom. Złom, którego wartość nie może przekraczać 1000 zł. Dla Trabanta Structury będzie to debiut rajdowy. - Ten samochód przeleżał w garażu ostatni rok, sami jesteśmy ciekawi, co z tego wyjdzie, raz udało nam się dojechać nim nawet do Mysłowic, mamy nadzieje, że tym razem dojedziemy o wiele dalej - żartuje Ślezioński. W tegorocznym rajdzie, podobnie jak było to w ubiegłym roku biorą udział prawdziwe osiągnięcia komunistycznej myśli motoryzacyjnej. - Jedzie Fiat 126 p, czechosłowacka Skoda i radziecka Łada, no i Poldki pogromcy szos, jak mogłoby w tej rodzinie kultowych wozów zabraknąć Trabanta, który dla wielu przed laty był symbolem luksusu - pyta Ślezioński. Większość z tych samochodów została specjalnie przygotowana właśnie na ten rajd - odgrzebana ze złomowisk i pomalowana, część z nich ma nawet na swoim koncie osiągnięcia rajdowe np. grupa Helmut w Trabancie czy Police w Fiacie 126p. - Złombol to przede wszystkim dobra zabawa i szczytny cel, tu nawet nie chodzi o to, żeby dotrzeć do mety w Monte Carlo, bo bądźmy szczerzy, większość z nas rozkraczy się już za Katowicami, ważne jest to, co stoi za akcją - czyli dzieci i uzbieranie pieniędzy na rzecz domów dziecka - mówi Slezionski. Celem tegorocznej wyprawy jest uzbieranie pieniędzy na zakup potrzebnych rzeczy dla domów dziecka. W zeszłym roku udało się uzbierać ponad 15 tys. zł. Całość sumy została przeznaczona na rzecz domów dziecka na Śląsku. Złombol 2008 zostanie zorganizowany na Śląsku już po raz drugi.

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: WIADOMOŚCI LOKALNE

materiały prasowe