Depresja Millera

O szarej codzienności gwiazdy disco polo rozmawia z Marcinem Millerem, liderem zespołu Boys, Bartłomiej Wnuk z Echa Miasta Katowice.

Bartłomiej Wnuk: Niedawno powiedziałeś, że jesteś "artystyczną dziwką, która robi ludziom dobrze i dlatego dostaje pieniądze". To mocne słowa. Naprawdę tak uważasz?

Reklama

Marcin Miller: Jeśli ktoś staje przed publicznością i musi się jej przypodobać, to w pewnym sensie zachowuje się jak dziwka. Przytoczone przez ciebie zdanie nie jest dosłownym cytatem tego, co powiedziałem. Dziennikarze bardzo często naginają moje wypowiedzi, koloryzują i dopisują coś od siebie.

B.W: Bardzo cię to boli?

M. M.: Nie. Już nie. Mam 38 lat i mało mnie obchodzi, co ludzie myślą i mówią. Przejmowałem się tym i próbowałem jakoś interweniować, kiedy byłem młodszy. Niezmiennie wkurza mnie natomiast to, co robią paparazzi.

B. W.: A co robią?

M. M.: Wchodzą z butami w moje życie.

B.W.: To dlaczego bierzesz udział w takich programach jak "Big Brother VIP", prowokując takie zachowanie paparazzich?

M. M.: A dlaczego miałoby to być prowokujące? Moja obecność w programie została odebrana raczej pozytywnie. Poza tym, nawet gdybym nie ruszał się za próg domu, to dziennikarze pewnie i tak znaleźliby jakiś pretekst, żeby o mnie napisać. Na przykład, że jestem mrukiem i odludkiem.

B.W.: Często bywasz w domu? Jak wygląda dzisiaj życie gwiazdy disco polo?

M.M.: Zdecydowanie zbyt rzadko. Wczoraj przyjechałem do domu o godzinie 23. Dzisiaj już od 9. rano jestem w drodze. Moje życie rodzinne na tym cierpi, często mamy ciche dni z żoną. Ludzie patrzą na Marcina Millera przez pryzmat sceny i opinii, jakie na mój temat funkcjonują w mediach. Mają mnie za wiecznie wesołego i luźnego faceta i myślą, że jest git. Tymczasem, ja po prostu jestem zmęczony. Sypiam po pięć godzin na dobę, gram 200 koncertów rocznie.

B.W.: Grasz 200 koncertów, bo jesteś klasykiem gatunku. Jak to jest być klasykiem?

M.M.: Fajnie jest żyć ze świadomością, że twoje piosenki - Chłop z Mazur i Jesteś szalona są grane na kilku tysiącach wesel rocznie. Bo nie oszukujmy się; mimo że muzyka disco polo przez wielu traktowana jest jako coś gorszego, to ludzie świetnie się przy niej bawią.

Bartłomiej Wnuk

bartlomiej.wnuk@echomiasta.pl

Marcin Miller

Lider i wokalista zespołu Boys, niekwestionowanej gwiazdy disco polo w Polsce. Kompozytor i autor tekstów wszystkich przebojów grupy. Przez pół roku studiował na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, ale jak sam przyznaje "matma i fiza były na zbyt wysokim poziomie". Potem założył zespół Boys którego do dziś jest liderem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje