GAJA - klub ekologiczny z Bielska na bruku?

Ekolodzy z klubu Gaja muszą opuścić dzierżawiony przez nich budynek do końca sierpnia - tak zadecydowały władze Bielska-Białej, właściciel budynku. A to dlatego, że zdaniem przedstawicieli miasta zieloni złamali umowę.

Jak tłumaczy Józef Heczko z zarządu miasta ekolodzy nie dotrzymali punktu umowy mówiącego o przeznaczeniu obiektu. W ośrodku bajka bowiem zieloni meldowali osoby, a w umowie był zapis, że budynek nie może służyć celom mieszkalnym. Umowa - dodaje Heczko - rozwiązana zostaje ze skutkiem natychmiastowym. Jacek Bożek z klubu Gaja nie chce komentować sprawy, do tej pory nie otrzymał żadnego pisma z urzędu miasta. Tłumaczy jednak, że od czterech lat wiadomo było, że w ośrodku mieszkają ekolodzy, bo ktoś musi pilnować przechowywanych tam rzeczy. Zieloni zainwestowali w odnowienie Bajki kilkadziesiąt tysięcy złotych. Stworzyli tam znany nie tylko w Polsce ośrodek ekologiczny. Ekolodzy dzierżawią Bajkę od 1996 roku wtedy umowę podpisali z władzami Bielska Białej na 10 lat. Prezydent miasta był wtedy z Unii Wolności. Obecnie w mieście rządzi AWS.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje