Incydent podczas wizyty prezydenta na Śląsku

Podczas czwartkowej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy na Śląsku doszło do incydentu. Młody człowiek zabrał mikrofon i pytał prezydenta o obietnice wyborcze. "Ja odpowiem na to pytanie pana. Zdaję sobie sprawę, że sytuacja w kraju i na Śląsku nie jest jeszcze taka jakbyśmy sobie wszyscy wymarzyli, jak sobie pan wymarzył" – odpowiedział prezydent.

"Ja też bym chciał, żeby Polska była krajem znacznie lepiej rozwiniętym. Chciałbym, żeby również pan pamiętał o tym, że niestety, ale właśnie w latach 2001-2004, ktoś zniszczył i rozkradł Hutę "Jedność" - jeden z największych tutejszych zakładów" - powiedział Andrzej Duda podczas spotkania w centrum Siemianowic Śląskich.

Reklama

Na te słowa zgromadzeni na placu zaczęli bić brawo.

Przeciwnicy skandowali: Marionetka

Kilkugodzinną wizytę na Śląsku Andrzej Duda rozpoczął przed południem od złożenia wieńca pod pomnikiem upamiętniającym powrót Siemianowic Śląskich do Polski. Następnie odwiedził Centrum Leczenia Oparzeń, czego nie było w pierwotnym planie jego wizyty. W szpitalu rozmawiał z pracownikami i obejrzał komorę hiperbaryczną. Potem spotkał się z mieszkańcami w centrum miasta.

"Ogromnie mi na tym zależy, żeby Śląsk kwitł, żeby się rozwijał, żeby rozwijał się przede wszystkim pod względem gospodarczym, żeby cały czas był tym niezwykłym skarbem, jakim był przez dziesięciolecia dla Rzeczypospolitej - jako serce przemysłu, jako serce przedsiębiorczości, jako miejsce, w którym można się było uczyć, jak solidnie i z oddaniem, rzetelnie wykonywać swoją pracę i jak służyć Rzeczypospolitej" - podkreślił prezydent.

Jak zaznaczył, w Ślązakach jest "niezwykły, charakterystyczny dla Śląska upór". "Wiara głęboko w to, że nie ma rzeczy, których nie da się zrealizować, nie ma rzeczy, których nie da się wykonać. (...) I to jest właśnie to, czego całe nasze społeczeństwo, czego cała Polska od was, mieszkańców Śląska, od Polaków tu mieszkających, może się uczyć" - powiedział Andrzej Duda.

Oprócz zwolenników prezydenta, na placu zgromadzili się również jego przeciwnicy, którzy skandowali podczas jego przemówienia: "marionetka", "wygrał Tusk", "wolność, równość, demokracja".

Swoją wizytę Duda zakończy w fabryce Rosomak, gdzie od kilkunastu lat produkowany jest kołowy transporter opancerzony o tej samej nazwie. Dotychczas powstało 760 tych pojazdów w różnych wersjach. 720 z nich trafiło do polskiej armii, a 40 na eksport.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje