Katastrofa samolotu: "Jak na taki wypadek, jest w dobrym stanie"

Ocknął się, ciężko powiedzieć po jakiej chwili. Udało mu się wyczołgać z tego samolotu do połowy. Dzięki Bogu byli tam ludzie i pomogli go wyciągnąć - powiedział pan Sławomir, brat mężczyzny, który jako jedyny przeżył katastrofę samolotu w Topolowie.

- Jak na taką tragedię, taki wypadek, moim zdaniem jest w bardzo dobrym stanie - dodał.

Reklama

W imieniu brata i całej rodziny podziękował również za pomoc okazaną bratu oraz złożył kondolencje rodzinom ofiar katastrofy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje