Kolejny dzień akcji w Zofiówce. Ratownicy nadal szukają trzeciego górnika

W 10. dniu akcji ratowniczej w kopalni Zofiówka ratownicy nadal poszukują ostatniego z zaginionych górników po wstrząsie z 5 maja – poinformował PAP dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach (WUG).

Jak przekazał w poniedziałek rano PAP dyspozytor WUG, z kopalni do nadzoru górniczego nie napłynęły przez noc informacje o odnalezieniu poszukiwanego pracownika. "Akcja trwa nadal" - powiedział dyspozytor.  

Reklama

W niedzielę wieczorem Jastrzębska Spółka Węglowa informowała w komunikacie o kontynuowaniu wypompowywania zalewiska tworzonego przez wodę spływającą do najniższego miejsca zniszczonego chodnika. Wcześniej w tym rejonie uchwycono sygnały nadajników w górniczych lampach. Dotąd znaleziono tam ciała dwóch z trzech poszukiwanych w ostatnich dniach górników.  

W niedzielę wieczorem spółka podała też, że ratownicy dotarli do skrzyżowania wyrobisk H-10 i H-2 i rozpoczęli penetrowanie go w specjalistycznych, wodoszczelnych kombinezonach. Sygnalizowali też, że do zalewiska wciąż dopływa woda z górotworu. Mimo dopływów, dzięki pompowaniu, linia lustra wody przesunęła się od soboty do niedzielnego wieczora o 12 metrów.  

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami, opadające lustro wody uwolniło metan, którego stężenie w atmosferze uniemożliwia uruchomienie znacznie wydajniejszej pompy elektrycznej. W tej sytuacji pompowanie prowadzone jest ciągle za pomocą układu pomp zasilanych sprężonym powietrzem. Urządzenie elektryczne znajduje się na miejscu i jest gotowe do pracy.  

JSW zapowiadała dalsze informacje o postępach akcji ratowniczej w kolejnych komunikatach. Nadal poszukiwany jest jeden zaginiony górnik.  

Ratownicy odnaleźli ciała dwóch z trzech poszukiwanych w ostatnich dniach górników w ósmej dobie akcji. 

W niedzielę JSW podała, że obaj górnicy znajdowali się w pompowanym od paru dni zalewisku, blokującym dostęp do ostatniej niezbadanej po wstrząsie zawalonej części wyrobiska. Ich ciała dostrzeżono podczas wypompowywania wody. Jeszcze przed południem przedstawiciele JSW sygnalizowali, że obaj nie żyją.  

W niedzielę po południu dyspozytor WUG przekazał PAP, że drugi z górników został już przetransportowany na powierzchnię. Lekarz formalnie stwierdził jego zgon o godz. 13:45.  

W kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju od ponad tygodnia trwa akcja ratunkowa po silnym wstrząsie, do którego doszło w sobotę 5 maja. Tego dnia udało się uratować dwóch pracowników, dzień później odnaleziono ciała dwóch kolejnych, którzy stracili życie pod ziemią. Do dwóch następnych śmiertelnych ofiar udało się dotrzeć dopiero w sobotę i niedzielę, po tygodniu prowadzonej w ekstremalnych warunkach podziemnej akcji.

Najnowsze informacje z Zofiówki

W 10. dniu akcji ratowniczej w kopalni Zofiówka ratownicy częściowo spenetrowali 20-metrowy chodnik oraz przodek w rejonie zalewiska. Gdy stanie się to możliwe, w akcji mają pomóc wyszkolone w poszukiwaniach psy - podała w poniedziałek Jastrzębska Spółka Węglowa.

Jak napisano w poniedziałkowym komunikacie JSW, w nocy z niedzieli na poniedziałek poziom zalewiska tworzonego przez wodę spływającą do najniższego miejsca zniszczonego chodnika opadł na tyle, że ratownicy w specjalistycznych, wodoszczelnych kombinezonach mogli częściowo spenetrować 20-metrowy chodnik oraz przodek H-2.

"W chodnikach  H-10 i H-2 w dalszym ciągu utrzymuje się woda na poziomie od jednego do dwóch metrów, co uniemożliwia skuteczne poszukiwania" - podała spółka.

Ponadto z inicjatywy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Jastrzębiu-Zdroju, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji postawiło w stan gotowości zespoły poszukiwawcze z psami.

Do dyspozycji ratowników jest policyjny owczarek belgijski wyszkolony do pracy w wodzie. Psy straży pożarnej z Jastrzębia-Zdroju są natomiast przygotowane do pracy w gruzowiskach i zawałach. W momencie, kiedy tylko warunki na to pozwolą, psy mają zostać wpuszczone do penetracji chodnika.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje