Lelowskie święto Ciulimu i Czulentu

W najbliższą sobotę i niedzielę w Lelowie koło Częstochowy odbędzie się VI Święto Ciulimu i Czulentu. Od kilku lat impreza przyciąga coraz więcej smakoszy tych pracochłonnych potraw, wywodzących się z regionalnej i żydowskiej tradycji.

Przygotowywany na kilkadziesiąt sposobów ciulim to potrawa regionalna - rodzaj zapiekanki. Miejscowe gospodynie wieczorem mieszają utarte ziemniaki, siekane razem z kośćmi żeberka, boczek, cebulę i przyprawy, a następnie w żeliwnym garnku pieką w piecu chlebowym przez całą noc. Ciulim lelowski został wpisany na prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa listę produktów tradycyjnych.

Reklama

Czulent to z kolei potrawa żydowska bazująca na koszernym mięsie, fasoli i kaszy, spożywana w święto szabasowe. Z ciulimem łączy go sposób przyrządzania - wielogodzinne pieczenie. Na lelowskie święto przygotowują go przyjeżdżający w te strony żydowscy wyznawcy chasydyzmu - ortodoksyjnego nurtu judaizmu. Czulentu można również spróbować w lokalnych restauracjach.

Przygotowanie obu potraw jest pracochłonne. Jak szacuje organizatorka święta, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Lelowie, Ewa Molenda, miejscowe gospodynie zużyją w tym roku do przygotowania ciulimu ok. 4 ton ziemniaków i co najmniej 400 kg żeberek.

- Rosnące zainteresowanie naszym świętem powoduje nawet pewne problemy organizacyjne. Wszyscy chcą skosztować ciulimu, który musi być pieczony w piecu chlebowym przez 8 godzin, dzięki czemu kości z żeberek rozpuszczają się. Pieczenie w piekarniku nie daje takiego efektu. Tymczasem pieców chlebowych jest już niewiele - w nielicznych domach, korzystamy też z pomocy piekarni - tłumaczyła Molenda.

Oprócz ciulimu i czulentu w Lelowie będzie można spróbować gęsich pipek, czyli żołądków nadziewanych kaszą, gęsiego smalcu i lelowskiej śliwowicy. Na odwiedzających Lelów w sobotę i niedzielę czekają jednak nie tylko atrakcje kulinarne. Na program dwudniowego święta składają się też koncerty, w tym zespołów klezmerskich, pokazy tańców żydowskich, zabawa taneczna i pokazy lotów ptaków drapieżnych.

Lelów słynie z pielgrzymek ortodoksyjnych Żydów do grobu cadyka Biedermana. Przed wybuchem II wojny światowej w Lelowie mieszkało 2 tys. Żydów, stanowili połowę wszystkich mieszkańców miasteczka. Większość została zgładzona przez Niemców podczas II wojny światowej.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje