O krok od katastrofy. Pociągi na tym samym torze

O krok od czołowego zderzenia dwóch pociągów niedaleko stacji Kalety na Śląsku. Oba składy znalazły się na tym samym torze. Jeden stał przed semaforem. Z kolei maszynista drugiego w porę zatrzymał skład. Sprawą zajęła się już policja i kolejowi urzędnicy.

Tuż po godzinie 16 torem w stronę Kalet jechał pociąg towarowy. W pewnym momencie maszynista zatrzymał go. W samym czasie z dworca w Kaletach w kierunku Lublińca ruszył skład osobowy.

Reklama

Chwilę później maszynista zorientował się, że jedzie prosto w kierunku stojącego przed nim pociągu i zatrzymał skład.

Pociągi stanęły w odległości około 300 metrów od siebie. Pasażerowie składu osobowego musieli wysiąść. W tej chwili ruch na tej trasie jest całkowicie wstrzymany.

Z powodu remontu, ruch na tym odcinku odbywa się wyłącznie jednym torem. Jak wstępnie ustalono, maszynista pociągu osobowego dostał zgodę od dyżurnego na wjazd na ten tor. Po przejechaniu ponad półkilometrowego odcinka, maszynista pociąg zatrzymał.

Wiadomo, że dyżurny ruchu był trzeźwy.

Marcin Buczek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje