Odszkodowania dla rodzin ofiar z "Wujka"?

Rodziny zabitych i rannych górników z kopalni "Wujek" i "Manifest Lipcowy" mogą starać się o odszkodowania. Tę szansę dał im wczorajszy, prawomocny wyrok sądu apelacyjnego. Pieniądze na zadośćuczynienie będą pochodzić ze Skarbu Państwa.

Do złożenia sądowych wniosków jeszcze daleka droga. Jak jednak powiedział reporterowi RMF FM Stanisław Płatek, przywódca strajku z kopalni "Wujek", na pewno takie wnioski będą. Prawomocny wyrok wskazał bowiem winnych - milicjantów, byłych funkcjonariuszy organów państwa.

Reklama

Rodziny tych, którzy zginęli, a także poszkodowani będą mogli zacząć starania w procesach cywilnych o zadośćuczynienie za śmierć, za odniesione rany - stwierdził Płatek. Sam przywódca strajku nie zdecydował jeszcze, czy będzie zabiegał o odszkodowanie.

Dziś jeszcze nikt nie mówi o konkretnych kwotach. Jak usłyszał reporter RMF FM Marcin Buczek, to indywidualna sprawa każdej z rodzin. Nie jest wykluczone, że mogą to być kwoty podobne do tych, jakie np. wypłaca się teraz, gdy policjant kogoś postrzeli. Wstępne rozmowy z policją już prowadzono. Pełnomocnik rodzin ofiar był nawet bliski zawarcia ugody, ale ostatecznie sprawy nie rozstrzygnięto do dziś.

Słuchaj Faktów RMF.FM

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje