Okradł jubilera i ukrył się... na suficie

Włamywacz, który okradł na 100 tys. zł jednego z katowickich jubilerów, nie zdążył uciec przed nadjeżdżającymi ochroniarzami, ukrył się więc na podwieszonym pod stropem suficie. Wpadł, bo zauważono, że sufit się rusza.

O zatrzymaniu 23-letniego złodzieja, który w czwartek nad ranem włamał się do sklepu jubilerskiego w pawilonie handlowym w katowickiej dzielnicy Giszowiec, poinformował młodszy aspirant Adam Jachimczak ze śląskiej policji.

Reklama

Złodziej, po włamaniu się do sklepu, z gablot i rozbitego sejfu skradł biżuterię wycenioną przez właściciela na 100 tys. zł. Gdy zauważył podjeżdżającą przed sklep grupę interwencyjną firmy ochroniarskiej uznał, że nie zdąży uciec z pawilonu, wrzucił więc łup do plecaka i wspiął się na podwieszoną pod stropem budynku lekką konstrukcję sufitu.

Ochroniarze nie zauważyli jego obecności. Jednak jakiś czas później, gdy do pawilonu przed otwarciem zaczęli przychodzić inni najemcy, jedna z kobiet zauważyła ruszający się sufit. Powiedziała o tym zbierającym ślady włamania policjantom, którzy po chwili ściągnęli z sufitu złodzieja i wypełniony biżuterią plecak.

23-letni katowiczanin ma w piątek stanąć przed prokuratorem i sądem, który może zdecydować o jego tymczasowym aresztowaniu. Włamywaczowi może grozić kara do 10 lat więzienia. Policjanci będą też sprawdzać, czy ma na swoim koncie inne, podobne przestępstwa.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje