Pilnuj sąsiada

Pod hasłem "Strzeżonego sąsiad strzeże" - ruszyła w Tychach kampania, mająca pokazać, jak zabezpieczyć się przed włamywaczami.

Tyscy policjanci przyjrzeli się statystykom. Wynika z nich, że najczęściej popełnianym w ich mieście przestępstwem jest kradzież i kradzież w włamaniem. Szczyt aktywności złodziei przypada na czerwiec, lipiec i sierpień. Jak się przed nimi bronić? Najlepszym zabezpieczeniem jest czujny sąsiad. Tyski Urząd Miasta, straż miejska i Komenda Miejska Policji organizują wspólną akcję "Strzeżonego sąsiad strzeże".

Reklama

- Podczas kampanii chcemy między innymi pokazać, jak zabezpieczyć mieszkania i domy w czasie wakacji, gdy lawinowo rośnie liczba włamań i kradzieży - mówi Andrzej Dziuba, prezydent Tychów. - Ale to nie wszystko. Kampania ma przede wszystkim zachęcić mieszkańców do wzajemnego pilnowania swoich posesji.

Tyszanie dostaną ulotki z radami policji. W dzielnicach organizuje się festyny, by przekonać ludzi do kampanii, a przede wszystkim do tego, by uwierzyli, że sami mogą poprawić swoje bezpieczeństwo. Pierwsze spotkanie z mieszańcami odbyło się w Żwakowie. Kolejne zaplanowano na 24 czerwca w Cielmicach. Będzie okazja, by poznać swojego dzielnicowego.

Organizuje się m. in. festyny, by przekonać ludzi do kampanii.

Najlepszą obroną PRZED WŁAMYWACZEM jest wścibski sąsiad

Portret włamywacza

Nadkomisarz Bogdan Lach z Komendy Wojewódzkiej Policji  w Katowicach stworzył na potrzeby kampanii portret włamywacza.

W oparciu o dotychczasowe doświadczenia można pokusić się o stwierdzenie, że jest to osoba: Młoda, zwykle między 20 a 35 rokiem życia Nieznosząca odroczonych gratyfikacji, żyje teraźniejszością. Nie potrafi przewidywać skutków swojego działania. Nie umie wczuć się w sytuację drugiej osoby Przed włamaniem często dodaje sobie odwagi alkoholem lub narkotykami Udaje pracownika firmy przeprowadzkowej, inkasenta, pracownika spółdzielni mieszkaniowej, gazowni, elektrowni Zazwyczaj działa w grupie 2-5 osobowej, bo to rozprasza odpowiedzialność.

Policja radzi

Na pewno każdy z twoich sąsiadów ma telefon. Postaraj się zapamiętać dwa-trzy numery. Mogą okazać się przydatne w sytuacji zagrożenia.

Podczas nieobecności sąsiadów, zwróć uwagę na hałasy, staraj się ustalić przyczynę pukania, stukania, szczekania psa. Jeżeli zauważysz nieznane ci osoby, kręcące się w pobliżu domu, na podwórzu, ulicy - dobrze im się przyjrzyj, abyś zachował w pamięci ich twarz, sylwetkę i ubiór albo numer rejestracyjny i markę samochodu. Nie obawiaj się zapytać: "Kogo pan szuka?". W przypadku dłuższego wyjazdu obowiązkowo poinformuj sąsiadów i poproś ich o pozorowanie twojej obecności - zabieranie włożonych w drzwi ulotek, wyciąganie listów ze skrzynki pocztowej, podlewanie kwiatów, otwieranie od czasu do czasu okien, włączanie telewizora lub radia, a wieczorem światła.

Jolanta Szymczyk-Przewoźna

jolanta.szymczyk@echomiasta.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje