Przez telefon pomógł uratować 2-letnie dziecko

Dyżurny z Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie, słysząc w słuchawce przerażoną kobietę, której dziecko nagle straciło oddech, telefonicznie udzielał rodzinie wskazówek i krok po kroku instruował, jak przeprowadzić reanimację. Dwuletni chłopczyk zaczął sam oddychać jeszcze przed przyjazdem pogotowia.

Asp. Krzysztof Krzempek odebrał telefon od zrozpaczonej kobiety, która płacząc, wyjaśniła, że jej dziecko nagle przestało oddychać i jest sine. Najpierw miało drgawki, a później straciło przytomność. Policjant przez telefon instruował kobietę, jak udzielić pierwszej pomocy.

Reklama

Skontaktował się też z dyspozytorem pogotowia, który wysłał na miejsce karetkę. Babcia chłopczyka przekazywała polecenia policjanta mamie dziecka, która reanimowała chłopczyka. Po chwili chłopiec zaczął oddychać samodzielnie i odzyskał przytomność.

Dziecko zostało przewiezione do szpitala. Z informacji przekazanych przez rodziców wynika, że czuje się dobrze.

Matka dwulatka, sądziła, że rozmawia z pogotowiem ratunkowym. Wydawało jej się, że zadzwoniła pod 999. Rodzice dwulatka dziecka i najbliższa rodzina dziękują policjantowi za pomoc.

Komendant Powiatowy Policji w Cieszynie, insp. Krzysztof Chrobak, doceniając profesjonalizm i zaangażowanie dzielnicowego, oprócz podziękowania za wzorowe podejście do obowiązku niesienia pomocy, już postanowił wyróżnić policjanta nagrodą.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje