RMF24: Bat na gapowiczów. W pociągach nieumundurowani kontrolerzy

W przyszłym tygodniu w pociągach Kolei Śląskich pracę rozpoczyna grupa kontrolerów. Będą pracowali w różnych godzinach, na wszystkich liniach. Ich zadaniem będzie tylko sprawdzanie biletów.

Do tej pory bilety sprawdzali wyłącznie konduktorzy. Mają oni jednak także wiele innych obowiązków i dlatego Koleje Śląskie zdecydowały się na zatrudnienie kontrolerów.

- Będą pracowali w czteroosobowych zespołach, w najróżniejszych godzinach i na wszystkich dwunastu liniach - poinformował Michał Wawrzaszek, rzecznik przewoźnika.

Pasażerowie muszą się przyzwyczaić, że o pokazanie biletu prosić będą osoby nieumundurowane, ubrane tak, jak wszyscy inni. Walka z gapowiczami jest konieczna, bo szacuje się, że  powodują oni straty równe od kilku do nawet 10 proc. przychodów ze sprzedaży biletów.

Reklama

- Chcemy zmniejszyć poczucie bezkarności osób, które są nieuczciwe zarówno wobec naszej spółki jak i współpasażerów, którzy kupując bilety płacą za ich przejazd - dodał Wawrzaszek.

Wynagrodzenie kontrolerów w części będzie uzależnione do uzyskanych efektów, czyli liczby skutecznie wystawionych mandatów.

Co pasażerowie sądzą o dodatkowych kontrolerach? Zdania są podzielone. - To zmobilizuje ludzi do kupowania biletów. Trzeba wyłapywać gapowiczów - mówią niektórzy. Inni jednak twierdzą, że to się nie sprawdzi. - To zbuduje tylko niechęć do Kolei Śląskich - tłumaczą.

Anna Kropaczek

Dowiedz się więcej na temat: Koleje Śląskie | pasażerowie | kontrola biletów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje