Rodzinny dramat. Kobieta twierdzi, że zabiła męża

Dramat rodzinny w Mesznej na Podbeskidziu. W czasie awantury domowej zmarł tam mężczyzna. Policja zatrzymała jego byłą żonę. Z kolei w Zabrzu znęcający się nad swoją znajomą mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.

W Mesznej jedna z mieszkanek zeznała policjantom, że udusiła swojego męża. Z taką informacją zadzwoniła też na pogotowie.

Reklama

Ale sprawa, jak usłyszał od policjantów reporter radia RMF FM, nie jest jednoznaczna, bo mężczyzna był chory na serce i wcześniej miał już dwa zawały. Stąd też prawdopodobna jest wersja, że mężczyzna zmarł w trakcie domowej awantury. Dlatego kobietę zatrzymano, ale zarzutów jej nie postawiono. Przyczynę śmierci mężczyzny wyjaśni sekcja zwłok.

W domu, w którym doszło do tragedii, policja interweniowała już wcześniej, bo mężczyzna znęcał się nad swoją byłą żoną.

Dramat z Zabrzu

Do znęcania się w rodzinie dochodziło też w Zabrzu. Tam zatrzymano mężczyznę, który razem ze swoją przyjaciółką mieszkał w domu socjalnym. Po ostatniej awanturze kobieta nie wytrzymała i powiedziała o wszystkim policji. Była tak pobita, że przewieziono ją do szpitala. Okazało się, że jej znajomy znęcał się nad nią od ponad roku. Kobieta była m.in. bita inwalidzką laską.

Mężczyzna usłyszał już zarzut znęcania się nad rodziną. Grozi mu za to do 5 lat więzienia. Na razie sąd tymczasowo aresztował go na 3 miesiące.

(abs)

Marcin Buczek





Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje