Ślask: Pacjent z przeszczepionym sercem i płucem czuje się dobrze

Można już mówić o pierwszej w Polsce udanej operacji przeszczepu serca i płuc. Pacjent Śląskiego Centrum Chorób Serca w siódmym tygodniu po operacji czuje się dobrze. Dotychczas w Polsce przeprowadzono pięć takich zabiegów, jednak pacjenci żyli nieco ponad miesiąc. W tym roku w 30 ośrodkach na całym świecie przeprowadzono około 90 przeszczepów serca i płuc.

37-letni Marek Breguła z Tarnowskich Gór po sześciu tygodniach mógł dziś po raz pierwszy opuścić salę pooperacyjną. Najgorsze ma już za sobą. - Nawet jazda na rowerze nie sprawia mi żadnego problemu. Na razie jest to rower treningowy, ale nie sprawił mi problemu, co kiedyś było nie do pomyślenia - mówił szczęśliwy pacjent.

Reklama

Po udanej operacji do Śląskiego Centrum Chorób Serca lawinowo zaczęli zgłaszać się kolejni pacjenci, dla których przeszczep serca i płuc jest jedyną nadzieją. W kolejce czeka już około 20 osób. Według dyrektora ŚCCS, profesora Mariana Zębali, największym problemem jest znalezienie im odpowiedniego dawcy. - Tylko 20 procent dawców serca jest jednocześnie dawcami płuc. Jeżeli jest wypadek, to płuco jest skaleczone, jeżeli jest na respiratorze, to płuco jest zainfekowane - powiedział RMF, szef szpitala. Na dawcę serca i płuc czeka w tej chwili 21-letnia pacjentka.

W tym roku w 30 ośrodkach na całym świecie przeprowadzono około 90 przeszczepów serca i płuc. Dodajmy, że Śląskie Centrum Chorób Serca otrzymało dziś nowoczesną stację energetyczną pozwalającą na bezpieczną pracę przez całą dobę. Fundatorem był Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje