Śląskie: Akcja "List do sąsiada" ma zniechęcić do spalania śmieci

Samorząd woj. śląskiego zachęca do udziału w akcji "List do sąsiada". Polega ona na wysyłanu listów do osób, które paląc śmieci lub węgiel złej jakości przyczyniają się do powstania smogu. To kolejna odsłona walki z niską emisją w regionie.

Przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Woj. Śląskiego przypominają, że głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza w regionie są pyły zawieszone PM10 pochodzące z gospodarstw domowych.  

Reklama

Wiele osób nadal decyduje się na wrzucanie do domowych palenisk śmieci, mebli, ubrań, a także mułu, flotu, węgla brunatnego czy wilgotnego drewna, co uwalnia do powietrza ogromną ilość niebezpiecznych substancji - groźnych dla zdrowia ludzi i środowiska.  

Urzędnicy zauważyli, że mieszkańcom często brakuje odwagi, by zwrócić uwagę sąsiadowi-trucicielowi. Nie chcą też na nich donosić i psuć relacji z sąsiadem. Akcja, której pomysłodawcami są sami mieszkańcy, polega na wrzucaniu anonimowych listów do skrzynki pocztowej.

Pismo ma zachęcić do refleksji i uświadomić, że palenie złej jakości paliwem będzie piętnowane przez sąsiadów - m.in. w taki właśnie sposób.  

"Niska emisja nie bierze się znikąd, dlatego tak istotna jest edukacja u podstaw, pokazywanie sąsiadom, jak wiele szkody wyrządza nam wszystkim ich nieodpowiedzialne zachowanie. Wszyscy możemy włączyć się do działań związanych z walką ze smogiem w naszym otoczeniu" - podkreślił w poniedziałek marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa.  

Od 1 września 2017 roku obowiązuje uchwała antysmogowa, która wprowadza na obszarze woj. śląskiego ograniczenia w zakresie eksploatacji instalacji, w których następuje spalanie paliw.  Spalanie takich paliw jak muł węglowy, flotokoncentrat czy węgiel brunatny jest zakazane. Za spalanie śmieci, odpadów węglowych i węgla najgorszej jakości można otrzymać mandat w wysokości do 500 zł i karę grzywny do 5000 zł.  

Treść listu do sąsiada przypomina, że oddychanie zanieczyszczonym powietrzem zwiększa ryzyko zachorowania na choroby układu oddechowego czy układu krążenia, ale też osłabia układ odpornościowy. Szczególnie niebezpieczne jest to dla kobiet w ciąży, dzieci i osób w podeszłym wieku. Polska od lat zajmuje czołowe miejsca w Europie w niechlubnych rankingach emisji zanieczyszczeń powietrza. Smog zabija rocznie ponad 40 tys. Polaków. Autorzy listu zachęcają do używania opału dobrej jakości lub bardziej ekologicznego źródła ogrzewania.  

Akcja jest kolejną próbą dotarcia do ludzi i uświadomienia im, jak bardzo szkodzą sobie, najbliższym i sąsiadom, paląc śmieci. Np. w październiku ubiegłego roku ruszyła kampania edukacyjna "Mogę zatrzymać smog".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje