Śmierć taksówkarza - zatrzymano 29-latka

29-letni mieszkaniec powiatu częstochowskiego, podejrzany o zabójstwo 57-letniego taksówkarza z okolic Częstochowy, przyznał się do winy - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie prok. Romuald Basiński.

Podczas przesłuchania podejrzany złożył szczegółowe wyjaśnienia. Mówił m.in., że podczas kursu z taksówkarzem doszło do utarczki i starcia między nimi. - Nic nie wskazuje na to, żeby to było zabójstwo zaplanowane - zaznaczył Basiński.

Ostatni kurs taksówkarza

Reklama

Relacjonując wyjaśnienia 29-latka prokurator powiedział, że podejrzany w poniedziałek wieczorem przebywał w pobliżu hipermarketu Tesco - chciał wracać do domu do Rędzin. Gdy zauważył taksówkarza pakującego do swego samochodu zakupy, podszedł do niego i zapytał o możliwość kursu. Taksówkarz zgodził się.

Podczas jazdy - według podejrzanego - miało dojść do scysji, która przerodziła się w starcie fizyczne. 29-latek zadał taksówkarzowi szereg ciosów nożem. Po zabiciu mężczyzny przeszukał jego zwłoki i samochód, zabierając niewielką kwotę pieniędzy.

Wiadomo, że podejrzany nie był wcześniej karany, podczas zdarzenia był najprawdopodobniej trzeźwy. Prokuratorom mówił m.in. o problemach życiowych - przez pewien czas przebywał poza miejscem zamieszkania, w różnych miejscach Polski. 19 grudnia wrócił do Częstochowy i miał zamiar wrócić do swojej rodziny.

Sprawcę zatrzymano wczoraj

Do zatrzymania sprawcy doszło w czwartek wieczorem w Częstochowie, na podstawie operacyjnych ustaleń policjantów. Zwłoki taksówkarza - mieszkańca powiatu częstochowskiego - znaleziono we wtorek rano przy polnej drodze w Rędzinach koło Częstochowy. Już pierwsze oględziny wskazały, że mężczyzna zginął na skutek licznych ran, które powstały od ciosów zadanych nożem.

Mniej więcej w tym samym czasie znaleziono należącą do zamordowanego charakterystyczną taksówkę o numerze bocznym 1222. Granatowy opel astra z białą klapą silnika oraz czerwonym przednim błotnikiem został porzucony na peryferiach Częstochowy.

Pomogły nagrania z monitoringu

Śledczy ustalili, że taksówkarz ostatni raz był widziany przy częstochowskim hipermarkecie Tesco przy ulicy Drogowców. Było to w nocy z 19 na 20 grudnia, mniej więcej pół godziny po północy. Przy wejściu do hipermarketu przebywał wówczas mężczyzna z plecakiem, w ciemnej kurtce.

Policjanci od początku podejrzewali, że może mieć on związek z zabójstwem. W czwartek, za zgodą prokuratury, na stronach internetowych częstochowskiej i śląskiej policji opublikowano jego wizerunek. Zarejestrowały go kamery monitoringu.

Śledztwo potwierdziło, że to mężczyzna z monitoringu dokonał zabójstwa. Policjanci mają też m.in. charakterystyczny nóż, którym - według ustaleń śledczych - zabito taksówkarza. Wniosek o aresztowanie 29-latka śledczy prześlą do sądu najpewniej jeszcze w piątek.

RMF24: Policja upubliczniła wizerunek mężczyzny, zarejestrowany przez kamery przemysłowe przed częstochowskim hipermarketem.

PAP/RMF

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy