Z familoka do bloku

W starych domach w Zabrzu, przeznaczonych do wyburzenia, nagle wzrosła liczba meldujących się osób. To nie przypadek. Lokatorzy tych mieszkań mają bowiem przenieść się do nowych, komfortowych bloków.

Oszustwo wykryto, bo nagłe zainteresowanie starymi domami zaniepokoiło miejskich urzędników. - Drastycznie zwiększyła się liczba mieszkańców w domach, które są przeznaczone do wyburzenia. Zaczęliśmy się zastanawiać dlaczego - opowiadają.

Reklama

Okoliczni mieszkańcy też zaczęli zauważać nowych lokatorów. - Aut to już się nie mówi, ile stoi, od tych właśnie nieznajomych ludzi - mówią mieszkańcy starych budynków.

Nowoczesne mieszkanie w zamian za stare chciało dostać m.in. kilka wysoko postawionych osób z zabrzańskich przedsiębiorstw. A także pani prezes spółdzielni zarządzającej budynkami. To właśnie ona wydawała zaświadczenie o przebywaniu w danym mieszkaniu, na podstawie którego meldowano.

Pani wiceprezes spółdzielni w pustym mieszkaniu zameldowała swoją rodzinę. Szybko ją jednak wymeldowała, kiedy okazało się, że trzeba to jeszcze weryfikować. Tłumaczenie pani prezes jest dość zaskakujące - chciała skontrolować urzędników, czy aby nie meldują nowych osób w starych mieszkaniach.

Teraz sprawdzana będzie także i pani prezes, tyle że przez prokuratorów, bo sprawa zostanie im wkrótce przekazana.

Dodajmy jeszcze, że wprowadzono nowe przepisy, dzięki którym oszukać będzie już znacznie trudniej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy