"Zamieszanie w PO musi mieć drugie dno"

Andrzej Olechowski, jeden z założycieli Platformy Obywatelskiej, który jednak wycofał się aktualnie z aktywnej działalności w ramach partii, zakomunikował dziś w Gliwicach, że nie tworzy na razie żadnej nowej inicjatywy politycznej, ale gdyby takowa powstała, to ją poprze.

Olechowski powiedział w piątek dziennikarzom w Gliwicach, że z jakąkolwiek decyzją w tej sprawie czeka do zakończenia trwającej w PO dyskusji programowej. Polityk liczy, że spowoduje ona zmianę oblicza partii, aby w centrum jej działania " jak mówił " znalazł się człowiek.

Reklama

- Decyzja polega na tym: jeśli program partii będzie rozsądnym kompromisem, z mojego punktu widzenia oraz środowiska, które znam, środowisko to będzie żarliwym zwolennikiem i wyborcą PO. Jeśli natomiast Platforma miałaby pozostać tak obojętna, tak głucha na te potrzeby, to wtedy jestem przekonany, że pojawią się inicjatywy polityczne tworzenia jakiegoś nowego ugrupowania, którą to inicjatywę ja na pewno wesprę - powiedział Olechowski.

Polityk wygłosił w piątek Gliwicach wykład dla studentów Politechniki Śląskiej o globalnych wyzwaniach gospodarczych. Wcześniej planowano, że weźmie także udział w kontrowersyjnej konferencji środowisk konserwatywnych i liberalnych w Pławniowicach k. Gliwic, organizowanej m.in. przez prezydenta Gliwic Zygmunta Frankiewicza z PO. Ostatecznie konferencję przesunięto na 20 kwietnia.

W ocenie wielu polityków i komentatorów, skład uczestników konferencji (m.in. Olechowski, Jan Rokita, Jerzy Buzek, Jarosław Gowin, Paweł Śpiewak) mógł zwiastować dyskusję na temat możliwego rozłamu w PO i powołania nowej partii. Zarząd Platformy zwiesił członkostwo w partii organizatorów spotkania - Frankiewicza i marszałka woj. śląskiego, Janusza Moszyńskiego.

Przypisywanie uczestnikom konferencji rozłamowych intencji Olechowski nazwał "piramidalnym nieporozumieniem". Według niego, wywołane tą sprawą zamieszanie w PO musi mieć "jakieś drugie dno", ponieważ konferencja była poświęcona problemom merytorycznym. "Nie wyobrażam sobie, żeby z tego powodu mogła być przedmiotem czyjegokolwiek niezadowolenia" - mówił.

- Było widocznie niezadowolenie ze składu, z oczekiwanego jakiegoś innego tematu, który mógłby być poruszany. Ja tylko mogę powiedzieć, że w takiej sprawie (tworzenia nowej partii ) nie wybierałem się i nie oczekiwałem dyskusji na ten temat - zapewnił Olechowski.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje