11-letni toreador zabił sześć byków

11-letni toreador Michelito zabił na arenie w Meridzie w Meksyku rekordową jak na jeden występ liczbę sześciu byków - podały miejscowe media.

Przebieg "encerrony" w Meridzie - korridy, w czasie której tylko jeden toreador walczy z młodymi, dwuletnimi bykami - został zarejestrowany i wysłany do Księgi Rekordów Guinnessa. Do tej pory bowiem żaden tak młody toreador nie stawiał czoła sześciu bykom na jednej korridzie. Michelicie na arenie towarzyszył jego młodszy brat, dziesięcioletni Andresito, także przygotowujący się do roli toreadora.

Reklama

Sobotnie walki w Meridzie odbyły się mimo protestów obrońców środowiska, występujących przeciwko zabijaniu byków, a także meksykańskiego Towarzystwa Ochrony Dzieci, uważającego że Michelito naraża się na niebezpieczeństwo. Ostateczną decyzję o odbyciu korridy podjął na kilka godzin przed walką burmistrz Meridy.

Michelito jest synem znanego niegdyś toreadora Michela Lagravere, który zresztą prowadzi własną szkołę walk byków w Meksyku.

Wokół Michelita stało się głośno w Europie, gdy w zeszłym roku ze względu na jego młody wiek zakazano mu występów na korridach na południu Francji. Przeciwko udziałowi chłopca w walkach na arenie protestowała też gwałtownie organizacja Alliance anti-corrida, domagająca się całkowitego zakazu walk byków.

Przeciwnicy udziału chłopca w walkach z bykami podkreślali też, że młodziutki torero, który w Meksyku zdobył już renomę, bierze tam udział w prawdziwych walkach. Twierdzą, że od czasu, gdy miał sześć lat, zabił ponad 50 byków i był wielokrotnie ranny. Takim informacjom zaprzeczył przed sobotnimi starciami ojciec chłopca, stwierdzając, że "Michelito nigdy nie odniósł poważniejszych obrażeń na arenie".

Dowiedz się więcej na temat: zabójstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje