15-letni Amerykanin pobity w izraelskim więzieniu

Departament Stanu USA wyraził w sobotę "głębokie zaniepokojenie" informacjami o ciężkim pobiciu 15-letniego Amerykanina pochodzenia palestyńskiego przez policję w izraelskim więzieniu i zażądał "szybkiego, wszechstronnego i transparentnego śledztwa".

W opublikowanym komunikacie Departament Stanu potępił "nadmierne użycie siły" wobec obywatela amerykańskiego Tarika Abu Chdeira, który jest kuzynem młodego Palestyńczyka porwanego i brutalnie zamordowanego w ub. wtorek.

Rzeczniczka Departamentu Stanu Jennifer Psaki oświadczyła, że Abu Chdeir został zatrzymany przez władze izraelskie w Jerozolimie. W sobotę odwiedził go przedstawiciel konsulatu USA.

Reklama

Waszyngton "potwierdza swoje głębokie zaniepokojenie nasileniem się aktów przemocy i apeluje do wszystkich stron o podjęcie środków mających na celu przywrócenie spokoju" - powiedziała Psaki.

Ostatnie gwałtowne demonstracje i protesty ludności palestyńskiej w Izraelu rozpoczęły się po śmierci 16-letniego Palestyńczyka Mohammeda Abu Chdeira, który miał zostać spalony żywcem - jak się podejrzewa - w odwecie za zamordowanie trzech młodych Izraelczyków.

Izrael oskarżył palestyński Hamas o dokonanie tej zbrodni. Hamas zdecydowanie odrzucił to oskarżenie.

Według rodziny, Tarik Abu Chdeir został zatrzymany przez policję izraelską w dzielnicy Jerozolimy wschodniej Szuafat, z której uprowadzono jego krewnego. Miał zostać dotkliwie pobity. W niedzielę ma stanąć przed sądem.

Dowiedz się więcej na temat: Izrael

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje