21-letnia kobieta i ratujący ją strażak zginęli w skutej lodem rzece

Tonąca w lodowatej wodzie kobieta i jeden z ratujących ją strażaków zginęli w skutej lodem rzece Chicago.

 Jak poinformowała straż pożarna, około północy do rzeki wpadał 21-letnia kobieta. Dwóch ratowników starało się ją wyciągnąć, ale skuteczne działanie uniemożliwiała słaba widoczność i skuta lodem powierzchnia wody.

Reklama

Z powodu bardzo niskiej temperatury płetwonurkowie nie mogli pozostawać w wodzie zbyt długo. Kobiety nie znaleziono, a jeden z wychłodzonych ratowników po przewiezieniu do szpitala zmarł.

Dowiedz się więcej na temat: ratunek | pomoc | strażak

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy