3-metrowy aligator pogryzł chłopca

Trójka jadących autem mężczyzn natrafiła na leżącego na środku drogi 3-metrowego aligatora. Spróbowali przenieść gada na pobocze.

- Próbowaliśmy zajść go od tylu, złapać za ogon i osunąć z drogi - powiedział jeden z uczestników zdarzenia Glenn Bonin.

Reklama

Niestety, wystarczyła chwila nieuwagi i drapieżnik ugryzł Bonina w rękę.

- Czułem się, jakby ktoś po prostu mocno mnie pociągnął. Myślałem, ze stracę ramię - opowiadał mężczyzna.

Konieczna była operacja i założenie 80 szwów.

Agencja TVN/-x-news

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje