91-letnia Włoszka na pielgrzymce. Przeszła 1 200 km

91-letnia Włoszka, Emma Moronsini, dotarła w czwartek, po przejściu pieszo 1 200 km, do sanktuarium Matki Bożej z Lujan, narodowego sanktuarium Argentyny. Włoszkę powitało przed bazyliką kilkaset osób.

Emmę Moronsini, która odbyła w życiu kilka pielgrzymek do różnych krajów, spotykani po drodze Argentyńczycy ostrzegali, że samotna piesza pielgrzymka w obcym kraju może być niebezpieczna. Jednak wędrówka minęła bez przygód, ludzie wszędzie jej pomagali.

Reklama

Drobnej postury, w sportowym obuwiu i pomarańczowej kamizelce z "odblaskami", przez całą drogę prowadziła przed sobą maleńki wózek, w którym miała wodę, mleko w proszku i chleb na cały dzień.

Pielgrzymkę rozpoczęła 27 grudnia w mieście Tucuman. Zaledwie 35 kilometrów przed celem potknęła się i upadła, łamiąc sobie palec wskazujący i nos. Dwa dni później podjęła pielgrzymkę na nowo i dotarła do celu.

Zanim wyruszyła do Argentyny, Emma Morosini przemierzyła w czasie swych pielgrzymek Meksyk, Brazylię, Ziemię Świętą i Polskę.

Dowiedz się więcej na temat: pielgrzymka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje