Afganistan i USA podpisały ważny pakt

Afganistan podpisał we wtorek ze Stanami Zjednoczonymi dwustronny pakt o bezpieczeństwie, który umożliwia pozostawienie w Afganistanie po roku 2014 niewielkiego kontyngentu wojsk amerykańskich. Podpisanie tego porozumienia wielokrotnie odraczano.

Pakt o bezpieczeństwie (Bilateral Security Agreement, BSA) podpisali nowo mianowany doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Afganistanu Hanif Atmar i ambasador USA w Kabulu James Cunningham.

Reklama

Transmitowana przez telewizję ceremonia podpisania porozumienia odbyła się w pałacu prezydenckim w Kabulu dzień po zaprzysiężeniu nowego szefa państwa afgańskiego Aszrafa Ghaniego, który zapowiadał, że jednym z pierwszych jego posunięć będzie podpisanie tej umowy z USA.

"Jako niezależne państwo, kierując się interesem narodowym, podpisaliśmy to porozumienie na rzecz stabilności i pomyślności naszego narodu, stabilności regionu i świata" - powiedział prezydenta Aszraf Ghani po ceremonii podpisania dokumentu.

Poprzednik Ghaniego na stanowisku prezydenta Afganistanu Hamid Karzaj odmawiał podpisania umowy. Później podpisanie porozumienia opóźniało się przez kilkumiesięczny spór o wyniki wyborów prezydenckich.

Pakt jest warunkiem wstępnym rozmieszczenia po 2014 r. w Afganistanie, skąd siły koalicji międzynarodowej pod wodzą USA mają się wycofać do końca roku, międzynarodowych sił szkoleniowych, które w pierwszym okresie liczyłyby ok. 10 tys. ludzi. Szkoleniowcy ci przygotowywaliby afganistańskie siły bezpieczeństwa walczące z talibami i ich radykalnymi islamskimi sprzymierzeńcami.

Pozostawieni w Afganistanie żołnierze nie będą uczestniczyli w operacjach bojowych. Mają sukcesywnie opuszczać Afganistan do końca 2016 roku. Po tym terminie jedynie 200 amerykańskich żołnierzy ma pozostać w ambasadzie USA w ramach tradycyjnej dwustronnej współpracy wojskowej.

Prezydent Ghani, który został zaprzysiężony w poniedziałek, zaapelował do talibów o udział w rozmowach pokojowych.

Talibowie, którzy walczą z siłami międzynarodowymi w Afganistanie i rządem w Kabulu i już wcześnie krytykowali pakt z USA, powtórzyli to samo we wtorek, uznając porozumienie za "złowróżbny" spisek USA w celu kontrolowania Afganistanu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy