Akty terroru w Chinach. Mężczyzna przeprasza za zbrodnie

W położonym na północnym-zachodzie Chin regionie nasiliły się akty terroru. Tylko wczoraj zastrzelono tam 13 osób. Chińska telewizja państwowa wyemitowała nagranie ujętego w Xinjiangu mężczyzny, który twierdzi, że został zwerbowany do udziału w "świętej wojnie".

W ubiegły weekend w miejscowości Hotan doszło do ataku na salon gier. Zorganizowało go trzech nożowników, którym udało się ranić cztery osoby. Dwóch napastników zabito na miejscu, jednego ujęto. Okazał się nim być Muer Zahti, którego nagranie wyemitowała chińska telewizja. Mężczyzna przeprasza na nim za swój czyn, a także opowiada o tym, jak został zwerbowany do udziału w ataku. Przekonano go, że bierze udział w "świętej wojnie", w której nagrodą jest zbawienie.

Reklama

Wczoraj w Xinjiangu policja zabiła 13 osób, które - jak podają media - zaatakowały jeden z posterunków policji. Grupa miała ze sobą materiały wybuchowe. W ubiegłym miesiącu na targu w Urumczi wybuchły dwa samochody wyładowane bombami domowej roboty. Zginęło wówczas 39 osób.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje