Al-Kaida przyznała się do zabicia 48 żołnierzy syryjskich w Iraku

Państwo Islamskie w Iraku, organizacja będąca ramieniem Al-Kaidy w tym kraju, przyznała się w poniedziałek do przeprowadzenia w zeszłym tygodniu w prowincji Anbar zasadzki, w której zginęło 48 syryjskich żołnierzy i dziewięciu eskortujących ich Irakijczyków.

Syryjczycy schronili się w Iraku przed atakiem rebeliantów walczących z reżimem prezydenta Baszara el-Asada. Ich konwój został zaatakowany, gdy przejeżdżał przez prowincję Anbar w stronę przejścia granicznego, przez które Syryjczycy mieli powrócić do kraju.

Reklama

W prowincji tej od ponad dwóch miesięcy dochodzi do protestów tysięcy sunnitów przeciwko szyickiemu rządowi za marginalizowanie mniejszości sunnickiej. Konflikt w sąsiedniej Syrii, gdzie w przeważającej mierze sunniccy rebelianci zwalczają lidera wspieranego przez szyicki Iran, wzmaga napięcia na tle religijnym w Iraku i w całym regionie.

Dowiedz się więcej na temat: Al-Kaida | Irak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje