Aleppo: Pociski spadły na szkołę. Zginęło 7 dzieci

W ostrzale zachodniej części Aleppo zginęło dziesięć osób, wśród nich siedmioro dzieci. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podaje, że pociski rebeliantów spadły na szkołę, w dzielnicy podporządkowanej rządowi.

Z kolei Syryjska Obrona Cywilna, grupa ochotników, nazywana też "Białymi Hełmami", relacjonuje, że wczoraj zginęło 61 cywilów w nalocie na część Aleppo, kontrolowaną przez opozycję. 

Reklama

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) informuje też, że w wyniku ostrzału, przeprowadzonego przez siły Baszara al-Asada, w dzielnicach miasta, należących do rebeliantów nie działają żadne szpitale. Według innych doniesień, niektóre prowizoryczne punkty pomocy medycznej wciąż są otwarte, jednak tak często stają się celem ataków, że ludzie boją się z nich korzystać.  

Siły Baszara al-Asada we wtorek wznowiły ostrzał dzielnic Aleppo, kontrolowanych przez opozycję. Jak relacjonuje agencja Reutera, wcześniej udawało się przywracać działalność szpitali po zakończeniu serii bombardowań, teraz jednak jest to coraz trudniejsze, gdyż brakuje podstawowych lekarstw i innych środków medycznych. 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje