Amerykanie świętują, Afgańczycy protestują

Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych obchodzą dziś Dzień Niepodległości. Tematy amerykańskie pojawiły się także w Afganistanie, tyle że antyamerykańskie. Dziś w kraju, gdzie do niedawna prowadzone były walki z Talibami, doszło do pierwszej dużej demonstracji antyamerykańskiej.

Kilkadziesiąt kobiet ubranych w tradycyjne, okrywające je od stóp do głów niebieskie burki protestowało przed biurami ONZ w Kabulu potępiając amerykańskie operacje zbrojne.

Reklama

Chodzi zwłaszcza o ostatni incydent, w którym miało zginąć 40 uczestników wiejskiego wesela, a ponad 100 zostało rannych. Amerykanie twierdzą, że odpowiedzieli ogniem, gdy ich samoloty zostały ostrzelane, Afgańczycy, że weselnicy tradycyjnie strzelali w powietrze.

- Ci ludzie, z różnych klas społecznych zebrali tutaj razem, by pokazać całej międzynarodowej społeczności, że dla mieszkańców Afganistanu niedopuszczalne jest by ich rodacy stawali się ofiarami takich akcji zbrojnych - mówił jeden z organizatorów demonstracji.

Mimo protestów, Afgańczycy przyznają, że gdyby Amerykanie już teraz wycofaliby się z ich kraju, ponownie doszłoby do walki o władzę między rozmaitymi frakcjami, a być może nawet i do wojny.

Dowiedz się więcej na temat: Afgańczycy | Amerykanie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje