Andrzej Duda o zamachu w Manchesterze: "Nie" dla morderców

To jest coś, co nigdy nie powinno się zdarzyć, ale coś, co dzisiaj jest europejską rzeczywistością - powiedział we wtorek prezydent Andrzej Duda, odnosząc się do poniedziałkowego zamachu terrorystycznego w Manchesterze.

Na briefingu prasowym po spotkaniu z samorządowcami prezydent podkreślił, że sprawą dziś najważniejszą jest poniedziałkowy atak terrorystyczny w Manchesterze. 

Duda zapewnił, że Polacy łączą się w bólu z rodzinami tych, którzy zginęli lub zostali ranni w zamachu. Wyraził też nadzieję, że ranni wrócą jak najszybciej do zdrowia.

"To jest coś, co oczywiście nigdy nie powinno się zdarzyć, ale coś, co dzisiaj jest europejską rzeczywistością - zamachy terrorystyczne, niepokój o życie bliskich, to jest to, z czym dzisiaj zmaga się Europa, z czym dzisiaj zmaga się świat" - podkreślił. 

W swoim wystąpieniu na briefingu prasowym prezydent zapowiedział, że problem walki z terroryzmem będzie jednym z tematów czwartkowego szczytu NATO w Brukseli. "Polska jest członkiem koalicji antyterrorystycznej, jest i pozostanie nim, i będzie działała, razem z całą wspólnotą Sojuszu Północnoatlantyckiego, wierząc w to, że terroryzm zostanie prędzej czy później pokonany" - podkreślił.

Reklama

"Ale żeby tak było" - dodał prezydent - "trzeba naszej zdecydowanej i aktywnej postawy, i zdecydowanego "nie" - ze strony nie tylko państw europejskich, nie tylko państw UE, wszystkich razem solidarnie, ale także ze strony wszystkich państw Sojuszu Północnoatlantyckiego i wszystkich państw całego cywilizowanego świata: "nie" dla morderców niewinnych, "nie" dla tych, którzy atakują zwykłych ludzi, "nie" dla tych, którzy chcą wywołać wojnę w naszych demokratycznych krajach, w naszych demokratycznych społeczeństwach, "nie" dla tych, którzy chcą siać niepokój i niszczyć innym życie".

"I tutaj, pod tym względem, jestem głęboko przekonany, że cała wspólnota uczciwego i wolnego świata będzie stała razem, absolutnie jednoznacznie i wspierała się, tak jak my dzisiaj, Polacy, wspieramy Wielką Brytanię i wspieramy brytyjskie społeczeństwo" - powiedział Duda.

Zapowiedział również, że jeszcze we wtorek uda się do ambasady brytyjskiej, by złożyć osobiście kondolencje na ręce ambasadora Wielkiej Brytanii w Polsce i wpisać się do księgi kondolencyjnej. Kancelaria Prezydenta poinformowała, że prezydent będzie w ambasadzie Wielkiej Brytanii ok. godz. 15.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje