Angela Merkel: Musimy być bardzo czujni

Kanclerz Niemiec Angela Merkel, odnosząc się do fałszywych pogłosek o rzekomym gwałcie popełnionym przez żołnierzy Bundeswehry na Litwince, zaapelowała w czwartek w Berlinie o czujność wobec kampanii dezinformacyjnych.

"Musimy być bardzo czujni" - powiedziała Merkel dziennikarzom po spotkaniu w Berlinie z premierem Litwy Sauliusem Skvernelisem.

Reklama

"Z naszego punktu widzenia ważne było to, że sprawa została szybko wspólnie wyjaśniona" - zaznaczyła szefowa niemieckiego rządu. "Dzięki szybkiej reakcji sprawa szybko zniknęła (z agendy)" - dodała Merkel.

Przeciwko Bundeswehrze stacjonującej od niedawna na Litwie prowadzona była w internecie kampania dezinformacyjna sterowana prawdopodobnie z Rosji. Rozsiewane były pogłoski o zgwałceniu nieletniej przez niemieckich żołnierzy.

W połowie lutego do szefa parlamentu Litwy oraz kilku litewskich mediów wysłany został e-mail zawierający dokładny opis gwałtu na młodej Litwince, do którego rzekomo doszło w miejscowości Janów (lit. Jonava). Ze względu na liczne szczegóły, informacja sprawiała wrażenie wiarygodnej, dzięki czemu została opublikowana przez kilka mniejszych mediów.

Litewski rząd szybko zweryfikował pogłoskę. Jak się okazało, do wydarzenia opisanego w e-mailu nigdy nie doszło. Sojusz Północnoatlantycki traktuje tę sprawę jako element wojny hybrydowej prowadzonej przez Rosjan.

Na konferencji prasowej ze Skvernelisem Merkel zapewniła, że Niemcy dotrzymają zobowiązania dotyczącego podniesienia do 2024 roku budżetu na wojsko do 2 proc. PKB.

Premier Litwy oświadczył, że cieszy się z tego, iż Niemcy, które są sojusznikiem jego kraju, będą silniejsze wojskowo. Wcześniej szef MSZ Niemiec, będący przeciwnikiem podwyższania wydatków na obronność na taką skalę, ostrzegał, że sąsiedzi Niemiec mogą mieć ze względów historycznych zastrzeżenia wobec wzmacniania przez Berlin potencjału wojskowego.

Merkel kategorycznie odrzuciła możliwość wprowadzenia euroobligacji i uwspólnotowienia długów w strefie euro. "Obstajemy przy zasadzie własnej odpowiedzialności" - podkreśliła. Państwa narodowe muszą wprowadzać reformy na własną odpowiedzialność - zaznaczyła.

Skvernelis ostrzegał przed skutkami budowy przez Rosję elektrowni atomowej na terenie Białorusi. Jego zdaniem projekt stwarza zagrożenie dla całej Europy.

Z Berlina Jacek Lepiarz 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje