Antyimigracyjny marsz. "Słowacja dla Słowaków"

Co najmniej 140 osób zatrzymała w sobotę słowacka policja podczas antyimigracyjnego marszu w Bratysławie. Po demonstracji doszło do zamieszek, w wyniku których uszkodzone zostały policyjne radiowozy; zaatakowano także kibiców oglądających wyścig kolarski.

Uczestnicy marszu przeciwko propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej rozmieszczenia w krajach unijnych 40 tys. imigrantów skrzyknęli się za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych. Chcieli zaprotestować przeciwko planom, które mają stanowić rozwiązanie problemu rosnącej liczby imigrantów w UE.

Reklama

Sobotni protest odbywał się pod hasłem: "Stop islamizacji Europy, razem przeciwko dyktatowi Brukseli, Europa dla Europejczyków". Wśród skandowanych haseł były m.in. "Słowacja dla Słowaków" i "Słowacja to nie Afryka".

Według słowackich mediów w marszu udział wzięło ok. 8 tys. osób, choć na stronie organizatorów na Facebooku podano, że w szczytowym momencie demonstrantów było nawet 14 tys. Policja odmówiła podania własnych danych.

Spalili sześć radiowozów

Porządku podczas sobotniego przemarszu pilnowało co najmniej 1,5 tys. policjantów, mimo to pod koniec demonstracji doszło do zamieszek. Agresywni uczestnicy protestu spalili sześć radiowozów i zaatakowali ludzi przyglądających się wyścigowi kolarskiemu. Według lokalnych mediów niezidentyfikowani sprawcy obrzucili też butelkami i kamieniami arabską rodzinę na dworcu kolejowym. Kamienie i granaty dymne poleciały też w kierunku policji; rannych zostało co najmniej pięć osób. Policjanci użyli gazu łzawiącego wobec dwóch demonstrantów.

Zgodnie z propozycją Komisji Europejskiej 40 tys. osób spośród uchodźców z Syrii i Erytrei, którzy po 15 kwietnia dotarli do Włoch i Grecji, ma być rozmieszczonych w poszczególnych krajach UE według klucza opartego przede wszystkim na wielkości PKB oraz liczbie ludności, a także poziomie bezrobocia oraz liczbie już przyjętych uchodźców w ciągu minionych pięciu lat.

Działania mają odciążyć kraje na południu Unii

Zaproponowane przez KE działania mają odciążyć kraje na południu Unii, które przyjmują dziesiątki tysięcy uciekinierów z Afryki i Bliskiego Wschodu. KE chce, by pozostałe państwa unijne przejęły w ciągu dwóch lat 24 tys. imigrantów od Włochów oraz 16 tys. od Greków. Jeśli plan rozmieszczenia uchodźców nie zostanie zaakceptowany w czerwcu przez kwalifikowaną większość w Radzie UE, nie ruszy od 1 lipca, jak planowała KE.

Przeciwko propozycji Komisji Europejskiej protestuje kilka krajów członkowskich: Słowacja, która miałaby przyjąć 785 uchodźców, a także Polska, Węgry i Francja.

Z opublikowanego w sobotę sondażu pracowni Focus wynika, że kwestia napływu imigrantów do Europy jest dla ponad jednej piątej Słowaków (22 proc.) najgorętszym obecnie tematem w polityce międzynarodowej. Ponadto "zdecydowana większość Słowaków postrzega imigrantów jako zagrożenie dla bezpieczeństwa swego kraju, ale też jako obciążenie gospodarcze i socjalne" - komentuje szef Focusa Martin Slosiarik.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje