AP: Tusk przesunie środek ciężkości UE na wschód

Były polski premier Donald Tusk przesuwa polityczny środek ciężkości Unii Europejskiej na wschód, obejmując przewodnictwo Rady Europejskiej po Hermanie Van Rompuyu - pisze we wtorek agencja Associated Press. Z kolei AFP zwraca uwagę na relacje Tusk-Cameron.

Poniedziałkowa uroczystość przekazania tego stanowiska była podkreśleniem rosnącej siły Polski w składającej się z 28 państw Unii Europejskiej i trwającego przekształcania się tego bloku z zachodnioeuropejskiego zrzeszenia gospodarczego w silny organizm polityczny, skupiający ok. 500 milionów ludzi, od Wielkiej Brytanii po granice Rosji - wskazuje AP.

Jako wschodni Europejczyk Tusk od dawna uważnie przygląda się Rosji i postrzega konflikt na Ukrainie oraz drażliwe stosunki z Rosją - zwłaszcza dla pobliskich krajów, takich jak republiki bałtyckie - jako główne wyzwanie podczas jego kadencji - kontynuuje AP i podkreśla, że w stawianiu czoła Rosji Tusk ma kluczowego sojusznika w Stanach Zjednoczonych.

Reklama

Francuska agencja AFP zwraca uwagę, że podczas swego poniedziałkowego wystąpienia Tusk powiedział, iż należy chronić Europę "przed tym, co zagraża jej od wewnątrz i z zewnątrz".

Zdaniem AFP, jest to ostrzeżenie pod adresem brytyjskiego premiera Dawida Camerona, który ogłosił plan ograniczania napływu do jego kraju imigrantów z państw unijnych.

"Ci dwaj przywódcy nie żywią do siebie sympatii. Cameron przeciwny był w czerwcu, podczas pierwszego szczytu europejskiego mającego wyłonić kandydatów, nominowaniu Tuska, a przystał na to dopiero w czerwcu" - pisze AFP.

Z kolei łotewski dziennik "Diena" akcentuje, że Donald Tusk jest pierwszym politykiem jednego z krajów postkomunistycznych, obejmującym najwyższe stanowisko w UE. "Dlatego też należy oczekiwać, że w przyszłości będzie się w Brukseli przywiązywać większą wagę do pozycji państw wschodnioeuropejskich - zwłaszcza w odniesieniu do Rosji" - przewiduje "Diena".

Łotewski dziennik pisze, że Tusk ma opinię pragmatycznego, zrównoważonego polityka o silnym charakterze, który - w odróżnieniu od swego poprzednika Hermana van Rompuya - nie będzie się obawiał otwarcie wyrażać swego zdania, różniącego się być może od zdania większości.

"Diena" odnotowuje, że Tusk obiecał zdecydowanie dążyć do ożywienia gospodarki UE i wyraża opinię, że "może mu się tu przydać jego skuteczna polityka reform w Polsce".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje