Argentyna: Coraz więcej zagadek wokół śmierci prokuratora

Prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner ogłosiła, że zamierza rozwiązać służbę wywiadu wewnętrznego i zastąpić ją nową instytucją. Ta decyzja może mieć związek ze śmiercią prokuratora Alberto Nismana, który wysuwał oskarżenia wobec pani prezydent. Zdaniem Cristiny de Kirchner, za śmiercią prokuratora stali właśnie agenci wywiadu.

Oficjalnym powodem reorganizacji jednostki wywiadowczej ma być to, że zachowała ona prawie taką samą strukturę jak za czasów argentyńskiej junty, która rządziła do 1983 roku. Zgodnie z prezydenckim projektem ustawy, dotychczasowy Sekretariat Wywiadu zostanie zastąpiony przez Federalną Agencję Wywiadowczą. Do jej zadań będzie należała walka z terroryzmem, cyberprzestępczością i handlem narkotykami. 

Reklama

Prezydent Argentyny kilka dni temu przyznała, że prokurator Nisman mógł zostać zamordowany. Wcześniej twierdziła, że popełnił samobójstwo. 

Alberto Nisman prowadził śledztwo w sprawie zamachu bombowego na ośrodek kulturalny Stowarzyszenia Argentyńsko-Izraelskiego w Buenos Aires w 1994 roku. Zginęło w nim 85 osób, a blisko 300 było rannych. Według Izraela, za zamach odpowiedzialny był libański Hezbollah, wspierany przez Iran. Prezydent Argentyny chciała zawiesić śledztwo dotyczące związków Iranu ze zbrodnią, by poprawić stosunki obu krajów. Według prokuratora, miało to związek z tym, że Argentyna zamierzała wymieniać zboże na irańską ropę. Zdaniem Nismana, zamieszani w sprawę byli prezydent i minister spraw zagranicznych. Przed złożeniem wyjaśnień w tej sprawie ponad tydzień temu, znaleziono go martwego. 


Dowiedz się więcej na temat: Alberto Nisman

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje