Atak dżihadystów w Egipcie. Zginęło czterech policjantów

- Czterech egipskich policjantów zginęło w sobotę od strzałów oddanych przez przejeżdżających na motocyklu dżihadystów. Do incydentu doszło w miejscowości Sakkara na południe od Kairu. Do ataku przyznała się związana z Państwem Islamskim grupa dżihadystów.

Ministerstwo spraw wewnętrznych Egiptu poinformowało, że wóz policyjny ostrzelany z broni automatycznej przez zamaskowanych motocyklistów znajdował się na posterunku w pobliżu Piramidy Schodkowej w Sakkarze.

Reklama

Pościg podjęty przez policję bezpośrednio po zabójstwie funkcjonariuszy nie przyniósł dotychczas rezultatów.

Do zamachu przyznała się na swej stronie internetowej lokalna bojówka Państwa Islamskiego (IS). Dżihadyści utrzymują, że w zamachu zginęło pięciu funkcjonariuszy, a nie czterech jak podają media. Zapowiedzieli też kontynuację terroru.

Siły policyjne oraz wojsko są jednym z najczęstszych celów ataków islamskich terrorystów. Dochodzi do nich najczęściej na północy kraju - na półwyspie Synaj. 31 października rozbił się tam rosyjski samolot z 224 osobami na pokładzie. Do podłożenia bomby przyznała się działająca na tym obszarze komórka bojowa Państwa Islamskiego.

Władze Egiptu, obawiając się ogromnych strat w sektorze turystycznym po zamachu na rosyjski samolot, podjęły cały szereg kroków mających uatrakcyjnić zwiedzanie piramid. Udostępniono wcześniej zamknięte komory grzebalne.

Siły policyjne zostały wzmocnione zarówno w Gizie, gdzie znajdują się dwa największe grobowce starożytnego Egiptu - piramida Cheopsa oraz piramida Chefrena, a także położonej na południe od Kairu i na zachód od Memfis Sakkarze, gdzie znajduje się nekropolia najstarszych dynastii i dostojników państwowych starożytnego Egiptu.

Dowiedz się więcej na temat: atak w Egipcie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje