Atak niedźwiedzia. Celem - barszcz

Niedaleko Irkucka rosyjska policja uratowała małżeństwo przed niedźwiedziem, miłośnikiem barszczu. Funkcjonariuszy wezwał sąsiad, zaniepokojony dźwiękami dobiegającymi z sąsiedniej daczy.

Na miejscu policjanci zastali małżeństwo ukrywające się w bani, a w ogródku niedźwiedzia spokojnie trawiącego barszcz. Wystarczył strzał ostrzegawczy, by wystraszyć intruza.

Reklama

Jak się okazało, para Rosjan wystawiła wieczorem gorący barszcz na werandę, by wystygł. W nocy obudził ich dźwięk bitego szkła. Gdy wyjrzeli, zobaczyli niedźwiedzia raczącego się ciepłą jeszcze zupą.

Musiała mu smakować - zjadł cały garnek.

Dowiedz się więcej na temat: niedźwiedź | barszcz | atak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje