Atak szaleńca. Austriacy są w szoku

3 osoby zabite, 34 ranne, w tym 6 walczy o życie. To tragiczny bilans ataku szaleńca w austriackim Grazu. Mężczyzna wjechał samochodem w tłum ludzi w centrum miasta. Wśród ofiar śmiertelnych jest 7-letni chłopiec.

Z informacji podanych przez sztab kryzysowy wynika, że sprawcą masakry jest 26-letni Austriak, mieszkający w okolicach Grazu, z pochodzenia Bośniak. Ujawniono też, przebywający obecnie w areszcie mężczyzna jest żonaty, ma dwoje dzieci i pracuje jako kierowca ciężarówki.

Reklama

26-latek był znany policji ze względu na skłonność do przemocy. Motywy jego działania nie zostały jeszcze ustalone, ale policja wykluczyła pobudki terrorystyczne bądź religijne. Nieoficjalnie mówi się, że mężczyzna miał problemy na tle psychicznym, spowodowane sytuacją rodzinną.

Najciężej rannych przewieziono do szpitala specjalistycznego w Grazu. Niektórzy z poszkodowanych zostali przetransportowani do placówek medycznych w Karyntii i Burgenlandzie.
Austriacy są w szoku. Mieszkańcy Grazu zapalają świeczki i kładą kwiaty przy barierkach, którymi policja otoczyła miejsce zdarzenia.

Kanclerz Austrii Werner Faymann wyraził głęboki smutek z powodu dzisiejszej tragedii i przekazał kondolencje rodzinom ofiar.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje