Australia: Fatalne zakończenie 30. urodzin

26-letni uczestnik przyjęcia urodzinowego został zaatakowany przez 5-metrowego krokodyla podczas kąpieli w rzece Mary - podała australijska policja. O sprawie informuje agencja AP.

Mężczyzna pochodzący z miasta Darwin, którego danych nie ujawniono, świętował 30. urodziny kolegi w sobotni wieczór w Parku Narodowym Rzeki Mary.

Ofiara i jeszcze jeden uczestnik imprezy zdecydowali się na kąpiel w rzece. Chcieli dopłynąć do przeciwległego brzegu. Krokodyl zaatakował ich, gdy wracali.

Reklama

"Kilka osób widziało, jak gad zacisnął szczęki na ciele mężczyzny. Potem nie było go już widać" - powiedział agencji AP sierżant lokalnej policji Geoff Bahnert.

"Rzeka Mary znana jest z najliczniejszej na świecie populacji krokodyli. W rzece Mary się nie pływa" - dodał.

Funkcjonariusz powiedział, że dużą rolę w podjęciu decyzji o kąpieli mógł odegrać alkohol.

Obecnie służby ratownicze przeszukują rzekę w okolicach miejsca, w którym odbywało się przyjęcie - być może uda się odnaleźć zwłoki mężczyzny.

"Turystom radzimy, by przyjeżdżali, podziwiali, robili zdjęcia i trzymali się z dala od wody" - powiedział Bahnert.  

Dowiedz się więcej na temat: krokodyle | Australia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje