Australia: Wybuch w centrum handlowym. Nie żyją dwie osoby

We wtorek w centrum handlowym na przedmieściach miasta Perth w Australii doszło do wybuchu. Śmierć poniosły dwie osoby, a trzy zostały ranne.

Wciąż nie wiadomo, co było przyczyną eksplozji. W jej wyniku wybuchł pożar, który został ugaszony - donosi serwis CNN.

Reklama

Przedstawiciel policji, Adam Brauwer nie chciał zdradzać szczegółów zdarzenia.

Natomiast lokalna telewizja Australia Broadcasting Corporation (ABC) podała, że przyczyną wybuchu była awaria transformatora prądu.

Harry Barugh, świadek zdarzenia relacjonujący moment eksplozji w rozmowie z ABC, mówił o płonących ludziach wybiegających z budynku centrum handlowego.

"Myślałem, że może wybuchł samochód i zapaliła się benzyna... Ale to było coś o wiele gorszego. To była najstraszniejsza rzecz, jaką widziałem w życiu" - powiedział.

Natomiast Jonathon McDonagh powiedział przed kamerami, że początkowo wziął całe zdarzenie za wcześniej przygotowany żart.

"Później jednak zobaczyłem ludzi wybiegających przez drzwi i wiedziałem, że coś się wydarzyło" - stwierdził.

Dowiedz się więcej na temat: Australia | wybuchy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje