"Barbarzyństwo", "Niech nikt nie dotyka Karola"

"Barbarzyństwo" - tak publicysta czwartkowego dodatku do dziennika "Corriere della Sera" określa zamiar pochowania serca Jana Pawła II w kaplicy na Wawelu.

O takiej hipotezie mówili wcześniej przedstawiciele krakowskiego Kościoła.

Reklama

W komentarzu zatytułowanym "Niech nikt nie dotyka Karola" włoski dziennikarz Pietro Calabrese podkreśla, że lepiej byłoby, aby ciało polskiego papieża zostało przewiezione do Krakowa.

Pietro Calabrese pisze, że wiadomość o zamiarze Polaków przyjął z przerażeniem. Jak stwierdza, prośba polskiego Kościoła o serce papieża, choć "całkowicie - jak dodaje - prawowita" jest odwołaniem się do "pradawnego i pogańskiego obrządku" i przywołuje najokrutniejsze sceny filmowe.

"Wolałbym, aby ciało papieża Wojtyły pozostało nienaruszone, nietknięte, niepodzielone(...) niesprofanowane" - pisze włoski publicysta. Wyraża następnie opinię, że byłoby lepiej, aby Benedykt XVI, do którego należy ostateczna decyzja, "wysłał do Krakowa, do dobrych i żarliwie katolickich Polaków nietknięte ciało papieża, najbardziej kochanego we współczesnej epoce".

"Chciałbym wiedzieć, że Karol Wojtyła wraca do swej ojczyzny powitany ze wszystkimi honorami w kaplicy królewskiej, tak jak pojechał tam ostatnim razem jako uwielbiany papież, niosący krzyż i nadzieję" - wyznaje włoski publicysta. Konkluduje zaś: "Mam nadzieję, że nikt nie dotknie Karola".

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: ciało | publicysta | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje