Belgijskie szpitale szykują się na kolejne zamachy

​Belgia ma nowy plan dla szpitali na wypadek ataku terrorystycznego. Rząd w Brukseli tłumaczy, że wyciągnął wnioski z przeszłości. Słabe strony obnażyły marcowe ataki w belgijskiej stolicy w metrze i na lotnisku.

Nowy plan ma usprawnić działania służb ratunkowych i przyspieszyć reakcje na wypadek kilku jednoczesnych zamachów, lub ataków przeprowadzonych w krótkim odstępie czasu w kilku zatłoczonych miejscach. 

Reklama

Po marcowych atakach pojawiły się krytyczne komentarze, że pomoc ratunkowa nie była skoordynowana, że karetki na lotnisko były przysyłane z odległych miejsc, że pomoc pojawiła się zbyt późno. 

"Nie byliśmy w pełni przygotowani do tego typu ataków" - przyznają przedstawiciele służb medycznych. 

Teraz, w szpitalach, zamiast trzech mobilnych oddziałów intensywnej opieki medycznej, w stanie gotowości będzie 20 jednostek, zamiast pięciu karetek pogotowia, zmobilizowanych będzie 40 ambulansów. 

Plan przewiduje też pomoc wolontariuszy z Czerwonego Krzyża, którzy po wezwaniu będą natychmiast przyjeżdżać do szpitali lub na miejsce zamachu. Wzmocniona ma być też ogólnokrajowa sieć bezpieczeństwa publicznego, która usprawni komunikację służb ratunkowych. 

Dowiedz się więcej na temat: Belgia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy