Berlusconi odwołał się od wyroku 7 lat więzienia w sprawie "Rubygate"

Były premier Włoch Silvio Berlusconi odwołał się oficjalnie w czwartek od wyroku 7 lat więzienia za udział w skandalu seksualnym nazwanym przez media Rubygate. Sąd uznał go za winnego płatnego korzystania z usług nieletniej marokańskiej prostytutki imieniem Ruby.

77-letni wielki przedsiębiorca, m.in. właściciel głównych prywatnych kanałów telewizyjnych, który 20 lat temu zajął się polityką i został po raz pierwszy szefem rządu jako lider stworzonej przez siebie partii Forza Italia, został skazany 24 czerwca w pierwszej instancji na 7 lat pozbawienia wolności.

Uznano go za winnego "korumpowania nieletnich".

Reklama

Wyrok, który wiąże się z dożywotnim pozbawieniem prawa do sprawowania funkcji publicznych, nie może być wykonany do czasu wykorzystania przez skazanego prawnych możliwości odwołania się od niego.

Berlusconiego sąd uznał za winnego wielokrotnego opłacania w okresie od lutego do maja 2010 r. usług seksualnych nieletniej w owym czasie Karimy El Mahroug, zwanej "Ruby, zdobywczyni serc".

Uzasadnienie wyroku mówi również o nadużyciu przez ówczesnego premiera Berlusconiego swej władzy w państwie: w nocy z 27 na 28 maja 2010 roku skłonił on telefonicznie policję do uwolnienia Ruby, zatrzymanej pod zarzutem drobnej kradzieży. Berlusconi niezmiennie twierdzi, że jest niewinny, i domaga się całkowitego uwolnienia od zarzutów, ponieważ - jak utrzymują jego obrońcy, cytowani przez włoską agencję ANSA - "żadne przestępstwo nie miało miejsca".

27 listopada ub.r. włoski magnat medialny został pozbawiony mandatu senatora i utracił immunitet parlamentarny po tym, gdy zapadł ostateczny wyrok w innej sprawie, w której był sądzony za oszustwo podatkowe.

W tym przypadku nie zadziałała ustawa uchwalona przed laty z jego inicjatywy i zmieniająca kwalifikację prawną szeregu oszustw podatkowych z "przestępstw" na zwykłe "wykroczenia administracyjne".

Nie mógł również skorzystać z przeforsowanej w parlamencie z jego inicjatywy, jako szefa ówczesnego rządu, tzw. ustawy Alfano. Na mocy tej ustawy prezydent, premier oraz przewodniczący Izby Deputowanych i Senatu nie mogą być sądzeni.

Ze względu na wiek Berlusconi w zasadzie nie może być osadzony w więzieniu. Wyrok powinien odbywać w formie uczestnictwa w pracach społecznie użytecznych.

Byłemu trzykrotnemu premierowi Włoch grozi kolejny proces w związku z aferą "Rubygate". Zarzuca mu się opłacanie młodych kobiet, które uczestniczyły w wyuzdanych zabawach urządzanych w jego prywatnej rezydencji Arcore po Mediolanem, aby zeznawały na jego korzyść.

Silvio Berlusconi był premierem Włoch w latach 1994-1995, 2001-2006 i 2008-2011.

Dowiedz się więcej na temat: Silvio Berlusconi | Włochy | podsumowanie roku

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje