Bloger skazany na karę 1000 batów chłosty

Pomimo licznych protestów władz państw Europy i Ameryki, Arabia Saudyjska nie zamierza wycofać się z wymierzonej opozycyjnemu blogerowi kary 1000 batów chłosty i 10 lat więzienia

Saudyjski aktywista Raif Badawi w piątek otrzyma 50 kolejnych batów z wymierzonej mu kary 1000 batów chłosty. Żona skazanego Ensaf Haidar alarmuje, że jej mąż najprawdopodobniej nie przeżyje kolejnej chłosty.

Reklama

Badawi ma otrzymywać chłostę w każdy piątek przed meczetem w mieście Dżudda przez następne 19 tygodni, chyba że więzienny lekarz uzna, iż stan zdrowia skazanego nie pozwala na wykonanie kary.

"Raif powiedział mi, że ból jest nie do zniesienia i jest w bardzo złej kondycji" - powiedziała gazecie "The Guardian" Haidar, która wraz z dziećmi obecnie przebywa w Kanadzie.

"Powiedziałam dzieciom o losie ich taty, by nie dowiedziały się o tym od kolegów w szkole. Były zszokowane i załamane. Chciałabym poprosić wspólnotę międzynarodową o wzmocnienie nacisku na Arabię Saudyjską, bo jeśli on nie ustanie, być może kara zostanie złagodzona" - dodała.

Badawi został skazany po tym, jak stworzył stronę internetową Free Saudi Liberals - obecnie nieczynną. Witryna miała być forum politycznej i społecznej debaty na temat Arabii Saudyjskiej. Nie spodobało się to rządzącej rodzinie królewskiej i religijnym oficjelom.

Władze saudyjskie oskarżyły Badawiego nie tylko o umieszczenie wyśmiewających politykę religijną kraju artykułów, ale też zaniechania usuwania postów innych internautów, którzy krytykowali rząd.

Prokuratura chciała oskarżyć Badawiego o apostazję, za co grozi nawet kara śmierci.

Dowiedz się więcej na temat: Arabia Saudyjska | kara chłosty

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje