Bójka w żłobku. Omal nie zadeptali dziecka

Nie wiadomo, w jakich dokładnie okolicznościach rozpoczęła się bójka w żłobku w McDonnough w stanie Georgia. Pracownicy placówki zeznali, że pierwszy cios zadał jeden z rodziców, David Gray.

Mężczyzna -  rozmawiając z właścicielką placówki, zbierając rzeczy dziecka i szykując się do wyjścia - uderzył ją w twarz. W furii miał bić każdego, kto się nawinął. Dziecko miał włożyć do kołyski, choć jeden z pracowników twierdzi, że je upuścił.
Adwokat Graya podkreśla, że wideo z monitoringu mówi samo za siebie. Gray miał podnieść rękę, by chronić siebie i dziecko w chwili, gdy próbował wyjść. Ani przez chwilę nie wypuszczał dziecka z rąk.
Oglądając nagranie, trudno się oprzeć wrażeniu, że uczestnicy bójki zapomnieli o znajdujących się wokół podopiecznych żłobka. Jedno z dzieci zostało nieomal zadeptane przez dorosłych.
Dyrekcja żłobka nie komentuje incydentu. Policja najpierw aresztowała Graya za rozpętanie bijatyki, ale zarzuty wycofano. Jego adwokat zwraca uwagę, że policja powinna się przyjrzeć personelowi placówki. W imieniu klienta wydał oświadczenie, w którym jest mowa o obawach o zdrowie i bezpieczeństwo dzieci. Kwestionuje się też kwalifikacje i... temperament pracowników żłobka.

CNN Newsource/x-news
Dowiedz się więcej na temat: dziecko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy