Brytyjska Polonia domaga się gwarancji ochronnych

Czterdziestu przedstawicieli Polonii w Wielkiej Brytanii, w większości z podwójnym obywatelstwem obu państw, wystosowało w piątek list do brytyjskich posłów, apelując o podjęcie działań mających na celu zagwarantowanie praw obywateli UE po Brexicie.

List otwarty został opublikowany w parlamentarnym tygodniku "The House", który dociera do wszystkich deputowanych Izby Gmin i ich asystentów politycznych.

Reklama

Wśród osób podpisanych pod tekstem są m.in. córka byłego prezydenta RP na uchodźstwie Jolanta Sabbat, weteran drugiej wojny światowej major Otton Hulacki, dyrektor Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego w Londynie Joanna Młudzińska, a także ludzie kultury, sztuki, biznesu i mediów.

Autorzy przekonują w tekście, że złożenie gwarancji dotyczących pobytu ponad trzech milionów obywateli Unii Europejskiej stanowiłoby akt dobrej woli przed zaczynającymi się w przyszłym roku negocjacjami dotyczącymi wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a także byłoby sygnałem sprzeciwu wobec osób, które popełniały ataki motywowane nienawiścią wobec społeczności imigrantów, w tym Polaków.

Zdaniem przedstawicieli Polonii, "odmowa zagwarantowania tych praw byłaby aktem zdrady wobec oczekiwań ludzi, którzy byli zachęceni do przyjazdu z Polski, i mają ogromny, pozytywny wkład w brytyjską gospodarkę".

"Brytyjczycy są dumni z tradycji ciepłego przyjmowania utalentowanych migrantów i jesteśmy pewni, że nie chcieliby widzieć sytuacji, w której brytyjski rząd traktuje obywateli Unii Europejskiej jako karty przetargowej w rozmowach dotyczących Brexitu" - powiedział cytowany w komunikacie prasowym inicjator listu i były radny londyńskiej dzielnicy Ealing, Wiktor Moszczyński.

Polacy stanowią największą mniejszość narodową w Wielkiej Brytanii. Według ostatnich danych urzędu statystycznego, mieszka ich ok. 986 tys. osób.

Z Londynu Jakub Krupa 

Dowiedz się więcej na temat: Wielka Brytania

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje