Brytyjskie gwiazdy apelują w sprawie Białorusi

Grupa gwiazd brytyjskiej sceny, w tym aktorzy Jude Law i Stephen Fry, zażądała od kierownictwa Unii Europejskiej wzmocnienia nacisków na reżim prezydenta Białorusi Alaksanda Łukaszenki - poinformował w sobotę opozycyjny portal Karta'97.

W ramach kampanii "Fuck Realpolitik", zorganizowanej przez białoruski undergroundowy Teatr Wolny oraz inicjatywę Free Belarus Now, znani brytyjscy ludzie kultury wysłali kartki do kierownictwa UE, w których domagają się wzmocnienia nacisku na białoruski reżim oraz wystosowania żądań o zwolnienie i rehabilitację więźniów politycznych, o wyjaśnienie spraw zniknięć przed ponad dekadą polityków i biznesmenów, a także o zniesienie w kraju kary śmierci i wydanie ciał osób straconych ich rodzinom.

Reklama

Wśród ośmiu znanych osób, które wzięły udział w kampanii, znalazł się m.in. dramaturg Tom Stoppard, gitarzysta Rolling Stonesów Ronnie Wood czy członek grupy Monty Python Michael Palin.

- Zadaniem świadomych społecznie artystów jest zmuszanie polityków w swoim kraju, by ponosili odpowiedzialność nie tylko wobec Białorusinów, ale też swoich wybitnych rodaków, zaniepokojonych łamaniem praw człowieka na Białorusi - podkreśliła jedna z inicjatorek kampanii, współzałożycielka Teatru Wolnego Natalla Kaliada, która wraz z mężem, reżyserem Mikałajem Chalezinem mieszka na emigracji w Wielkiej Brytanii.

Powstały w 2005 roku Teatr Wolny ze względu na bezpieczeństwo organizuje przedstawienia na Białorusi potajemnie w różnych lokalach. Na wiele spektakli wdziera się milicja i legitymuje lub zatrzymuje aktorów oraz widzów.

Teatr często występuje za granicą. Prezentował swoje przedstawienia m.in. w Paryżu, Londynie, Nowym Jorku, a także w Polsce. W 2011 roku otrzymał główną nagrodę na festiwalu teatralnym Fringe w Edynburgu.

Na Białorusi jest obecnie - według danych Centrum Praw Człowieka "Wiasna" - 11 więźniów politycznych, w tym szef "Wiasny" Aleś Bialacki, odbywający wyrok 4,5 roku pozbawienia wolności oraz skazany na 6 lat kandydat opozycji w wyborach prezydenckich w 2010 roku Mikoła Statkiewicz.

Białoruś jest jedynym krajem europejskim, gdzie wykonywana jest kara śmierci. Pod koniec ubiegłego roku poinformowano o czwartym już wyroku śmierci w ciągu roku. Według danych ONZ od 2010 do 2012 roku wykonano na Białorusi pięć wyroków śmierci.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje