Bułgaria: Parlament odrzucił wniosek o wotum nieufności dla rządu

​Bułgarski parlament odrzucił 116 głosami wniosek centroprawicowej opozycji o wotum nieufności dla rządu. Do obalenia rządu w 240-miejscowym Zgromadzeniu Narodowym potrzebnych jest 121 głosów; partia GERB byłego premiera Bojko Borysowa dysponuje tylko 95.

Za wnioskiem w środę było 93 posłów, przeciw - 116, a ośmiu parlamentarzystów wstrzymało się od głosu. Przeciw wnioskowi głosowali przedstawiciele dwóch sił tworzących rządową koalicję: lewicowa Koalicja na rzecz Bułgarii oraz zrzeszający turecką mniejszość Ruch na rzecz Praw i Swobód. Nacjonalistyczna partia Ataka również nie poparła wniosku, gdyż, jak podkreślili jej przedstawiciele, aprobuje prowadzoną przez rząd politykę ograniczania napływu emigrantów z Bliskiego Wschodu.

Reklama

Wniosek uzasadniono niezdolnością rządu do zagwarantowania bezpieczeństwa obywateli oraz państwa m.in. w związku z kryzysem z uchodźcami i wzrostem przemytu.

Głosowanie umożliwiło wicepremierowi i szefowi MSW Cwetlinowi Jowczewowi przedstawienie obszernego raportu o obecnej sytuacji w dziedzinie bezpieczeństwa, a także sytuacji, którą zastał 8 miesięcy temu w resorcie. Według Jowczewa fala migracyjna jest opanowana, podjęto na szeroką skalę działania przeciwko przestępczości w małych miejscowościach, rozbito kilka dużych kanałów przemytu papierosów.

Przypomniał on o naruszeniach praw obywateli, głośnych publicznych aresztach osób, uniewinnionych później przez sąd, stosowanych na szeroką skalę podsłuchach.

Nie pominięto również dwóch spraw sądowych i dochodzenia przeciw byłemu ministrowi spraw wewnętrznych Cwetanowi Cwetanowowi.

"Władze skierowały najcięższą broń opozycji - wotum nieufności - przeciwko niej samej" - komentował pięciogodzinne poniedziałkowe debaty dziennik "Sega". Premier Płamen Oreszarski stwierdził, że dopatruje się w motywach wniosku "silnego elementu samokrytycznego ze strony opozycji", ponieważ właśnie bezpieczeństwo jest dziedziną, w których poprzedni rząd zasługuje na ogromną krytykę, w tym ze strony UE.

"Nie możemy mówić, że sytuacja jest doskonała, lecz będziemy pracować na rzecz jej poprawy" - oświadczył po głosowaniu Oreszarski.

Odrzucony w środę wniosek nieufności był trzecim dla powołanego w maju ub.r. gabinetu. Poprzednie dwa były uzasadnione nieskuteczną polityką inwestycyjną i regionalną.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy